Zapadł wyrok w głośnym sporze
Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim rozstrzygnął sprawę cywilną dotyczącą naruszenia dóbr osobistych wiceprezydenta Piotra Kulbata. Pozwanym był Adam Szaciński, mieszkaniec miasta, który podczas jednej z sesji Rady Miasta wygłosił kontrowersyjną wypowiedź pod adresem władzy.
Zgodnie z wyrokiem Szaciński ma opublikować przeprosiny w lokalnej prasie oraz Internecie. Sąd zobowiązał go również do pokrycia kosztów procesu.
Nie uwzględnił natomiast żądania finansowego wiceprezydenta, który domagał się wpłaty 100 tysięcy złotych na rzecz Stowarzyszenia Dzieci i Młodzieży „Harc” w Piotrkowie Trybunalskim.
Jak informuje Radio Łódź, Piotr Kulbat pozytywnie ocenił rozstrzygnięcie sądu. Z kolei pełnomocnik Adama Szacińskiego zapowiedział analizę wyroku wspólnie ze swoim klientem. Na razie nie wiadomo, czy zostanie wniesiona apelacja.
Wszystko zaczęło się od słów o „krwi na rękach”
Spór miał swój początek w kwietniu 2025 roku. Podczas nadzwyczajnej sesji Rady Miasta Piotrkowa Trybunalskiego dyskutowano o planowanym Centrum Integracji Cudzoziemców. Obradom towarzyszyły emocje, a jednym z zabierających głos mieszkańców był Adam Szaciński.
W trakcie wystąpienia społecznik stwierdził, iż „ta władza ma krew na rękach”. Piotr Kulbat uznał, iż wypowiedź naruszyła jego dobre imię. Szaciński przekonywał natomiast, iż odnosił się do władz państwowych, a nie bezpośrednio do zastępcy prezydenta Piotrkowa.
Spór trafił na drogę sądową. Wiceprezydent zdecydował się zarówno na postępowanie karne, jak i cywilne.
https://trybunalski.pl/wiadomosci/wiceprezydent-piotrkowa-kontra-mieszkaniec-miasta-wlodarz-chce-zaplaty-100-tysiecy-zlotych/PvjXMG53aTrTLoA4SiUJWcześniej sąd umorzył sprawę karną
Jak informowaliśmy wcześniej na naszym portalu, Piotr Kulbat skierował przeciwko Adamowi Szacińskiemu prywatny akt oskarżenia, zarzucając mu zniesławienie i znieważenie.
Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim umorzył jednak postępowanie. Wiceprezydent zaskarżył tę decyzję, ale w lutym 2026 roku Sąd Okręgowy utrzymał ją w mocy.
W uzasadnieniu tamtego rozstrzygnięcia sąd wskazywał, iż wypowiedź społecznika nie była skierowana personalnie do Piotra Kulbata.
– Oskarżony wypowiedział słowa nieadresowane personalnie do oskarżyciela prywatnego, tylko do władz samorządowych – mówił wówczas sędzia Tomasz Ignaczak.
Sąd zwrócił również uwagę na stopień społecznej szkodliwości zarzucanego czynu. W postępowaniu przesłuchiwano świadków, wśród których znalazł się m.in. prezydent Piotrkowa Trybunalskiego Juliusz Wiernicki.
Umorzenie sprawy karnej nie zakończyło jednak sporu. Wiceprezydent dochodził "ochrony swojego dobrego imienia" także na drodze cywilnej, na której zapadło obecne rozstrzygnięcie.
Spór wywołał również reakcję polityków
Proces przeciwko społecznikowi był wcześniej komentowany przez posła Krzysztofa Cieciórę, byłego wiceministra rolnictwa i wicewojewodę łódzkiego. Parlamentarzysta krytykował decyzję wiceprezydenta o skierowaniu kolejnej sprawy do sądu, zwracając szczególną uwagę na wysokość żądanej kwoty.
– Zanim skrytykujesz władzę, sprawdź, czy masz 100 tysięcy zł w kieszeni – komentował Ciecióra przed rozpoczęciem procesu cywilnego.
Poseł przekonywał wówczas, iż procesy przeciwko mieszkańcom krytykującym samorządowców mogą zniechęcać innych do publicznego wyrażania opinii.
Z kolei pełnomocnik wiceprezydenta, mecenas Jarosław Stasiak, podczas wcześniejszego postępowania podkreślał, iż osoby pełniące funkcje publiczne muszą liczyć się z krytyką, ale nie oznacza to przyzwolenia na formułowanie wobec nich dowolnych zarzutów.
Wyrok z 16 października nie kończy jeszcze definitywnie sporu. Stronom przysługuje możliwość jego zaskarżenia, a ostateczne rozstrzygnięcie będzie zależało od tego, czy któraś z nich zdecyduje się na apelację.
https://trybunalski.pl/wiadomosci/17-latek-stracil-prawo-jazdy-po-dwoch-miesiacach-pierwszy-taki-przypadek-w-lodzkiem/OO6dTwX93aSZjcRAp6Iz











