Rządowy projekt nowelizacji ustawy o własności lokali przesuwa granicę odpowiedzialności finansowej za balkony, loggie i tarasy. Konstrukcja ma stać się nieruchomością wspólną, a to oznacza, iż jej naprawy będą finansowane z zaliczek płaconych przez wszystkich właścicieli w budynku, także tych, których mieszkania balkonu nie mają. Zmiana obejmie około 3,3 mln osób, choć na razie mówimy o projekcie, a nie o obowiązującym prawie.
Balkony w bloku na jednym z osiedli w Warszawie. | Fot. Warszawa w Pigułce.Koszt naprawy płyty, izolacji i balustrady rozłoży się na wszystkich właścicieli
Projekt dopisuje do definicji nieruchomości wspólnej elementy konstrukcyjne balkonów, loggii i tarasów. Z uzasadnienia wynika, iż chodzi o dźwigary, płytę balkonową wraz z izolacją, balustradę oraz inne elementy balkonu stanowiące fragmenty elewacji budynku. Za ich utrzymanie odpowiadałaby wspólnota mieszkaniowa.
Konsekwencja finansowa wynika wprost z mechanizmu finansowania nieruchomości wspólnej. Zaliczki na zarząd płacą wszyscy właściciele proporcjonalnie do swoich udziałów, niezależnie od tego, z których części budynku faktycznie korzystają. o ile remont płyty balkonowej stanie się wydatkiem wspólnoty, jego koszt pokryje także właściciel mieszkania na parterze bez balkonu oraz właściciel lokalu, którego balkon jest w idealnym stanie. Dziś taka naprawa obciąża zwykle konkretnego właściciela.
Wykończenie balkonu zostaje na rachunku właściciela mieszkania
Podział nie jest jednak zerojedynkowy i to często umyka w relacjach. Zgodnie z uzasadnieniem projektu składową lokalu, a więc przedmiotem wyłącznej odpowiedzialności właściciela, pozostanie wewnętrzna przestrzeń balkonu wraz z elementami wykończenia. W praktyce oznacza to płytki, deski tarasowe, malowanie od strony wnętrza, zabudowy, osłony i wszystko, co właściciel zamontował samodzielnie. Granica przebiega mniej więcej tam, gdzie kończy się konstrukcja, a zaczyna wykończenie.
Rozróżnienie ma wymiar czysto rachunkowy. Przy przeciekającym tarasie wymiana izolacji byłaby kosztem wspólnoty, ale ułożenie nowych płytek na tej izolacji już nie. Przy skorodowanej balustradzie jej wymiana obciążyłaby wspólnotę, a montaż osłon przeciwsłonecznych czy kwietników pozostaje sprawą właściciela.
Wspólnota mogłaby uchwalić wyższą zaliczkę dla jednego konkretnego mieszkania
To element projektu komentowany najrzadziej, a dla portfela najistotniejszy. Zakłada on możliwość uchwalenia przez wspólnotę wyższej zaliczki dla właściciela konkretnego lokalu. Uzasadnieniem mają być sytuacje, w których jedno mieszkanie generuje wyraźnie wyższe koszty utrzymania nieruchomości wspólnej niż pozostałe.
Dla właścicieli mieszkań z dużymi tarasami oznacza to, iż przeniesienie konstrukcji na wspólnotę nie musi przełożyć się na oszczędność. Taras o powierzchni kilkudziesięciu metrów kwadratowych, wymagający kosztownej izolacji przeciwwodnej, jest wydatkiem nieporównywalnym z metrowym balkonem w bloku, a nowy przepis daje wspólnocie narzędzie, by tę różnicę przenieść z powrotem na konkretnego właściciela. Rachunek może się więc zmienić w obie strony, zależnie od tego, jakie mieszkanie się posiada.
Zmiany obejmą około 3,3 mln osób zamieszkałych we wspólnotach
Skala jest znacząca, bo w budynkach zarządzanych przez wspólnoty mieszkaniowe mieszka w Polsce około 3,3 mln osób. Obecne przepisy nie wskazują jednoznacznie, które elementy balkonu należą do nieruchomości wspólnej, a które stanowią własność właściciela lokalu, i to właśnie ta luka od lat generuje spory kończące się w sądach. Projekt ma ją zamknąć, przesądzając podział ustawowo, a nie w drodze indywidualnych rozstrzygnięć.
Projekt wpisano do wykazu prac rządu 20 lutego 2026 roku i przez cały czas nie jest ustawą
Dokument oznaczony numerem UD312 przygotowało Ministerstwo Rozwoju i Technologii, a dotyczy zmiany ustawy z 24 czerwca 1994 r. o własności lokali. Planowany termin przyjęcia projektu przez Radę Ministrów wyznaczono na drugi kwartał 2026 r. Po przyjęciu przez rząd dokument musi jeszcze przejść pełną ścieżkę parlamentarną: Sejm, Senat i podpis prezydenta. Założono, iż ustawa wejdzie w życie po 30 dniach od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. Do tego czasu obowiązuje dotychczasowy stan prawny.
Ministerstwo Sprawiedliwości chciało oddać wspólnotom całe balkony, resort rozwoju odmówił
W uzgodnieniach międzyresortowych pojawiła się propozycja idąca dalej. Ministerstwo Sprawiedliwości postulowało, by balkony, loggie i tarasy zaliczyć w całości do nieruchomości wspólnej, a właścicielom przyznać wyłącznie służebność uprawniającą do korzystania z nich. W odpowiedzi opublikowanej 23 czerwca 2026 r. Ministerstwo Rozwoju i Technologii propozycji nie uwzględniło, wskazując, iż balkony są w większości przypisane do lokali i służą wyłącznie ich właścicielom, a przy takiej konstrukcji każdy inny właściciel mógłby żądać dostępu do cudzego balkonu. Zakwestionowano też pomysł służebności ustawowej, bo służebność powstaje zasadniczo z umowy albo z orzeczenia sądu.
Kluczowe pojęcie zdefiniowano w uzasadnieniu, a nie w treści przepisu
Tu leży powód, dla którego zapowiadany koniec sporów o pieniądze może się nie ziścić. Sformułowanie „elementy konstrukcyjne balkonu” zostaje w samym przepisie bez definicji. Wyliczenie obejmujące dźwigary, płytę, balustradę i elementy architektoniczne znajduje się wyłącznie w uzasadnieniu projektu, które nie ma mocy wiążącej i służy jedynie jako wskazówka interpretacyjna.
Przy sporze o konkretną pozycję kosztorysu, na przykład o warstwę izolacji pod płytkami albo o obróbkę blacharską progu drzwi balkonowych, strony przez cały czas będą mogły przedstawiać rozbieżne wykładnie. Krytycy projektu wskazują, iż wyliczenie powinno trafić bezpośrednio do treści ustawy, bo tylko wtedy usunęłoby wątpliwości, które ma usuwać.
W projekcie nie ma zakazu palenia ani suszenia prania na balkonie
Publikacja dokumentu wywołała falę doniesień o rzekomych zakazach dotyczących korzystania z balkonów. W projekcie nie ma przepisu, który wprowadzałby zakaz palenia papierosów czy suszenia prania. Zmiana statusu elementów konstrukcyjnych nie odbiera właścicielowi prawa do wyłącznego korzystania z balkonu i nie przekształca go w przestrzeń dostępną dla innych mieszkańców. Kwestie porządkowe pozostają w regulaminach uchwalanych przez same wspólnoty.
W warszawskim zasobie z wielkiej płyty to płyty balkonowe psują się najczęściej
Stolica ma jeden z największych w kraju zasobów budynków wielorodzinnych z lat sześćdziesiątych, siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, w których wysunięte poza lico ściany płyty balkonowe należą do elementów najbardziej narażonych na degradację. Odsłonięte zbrojenie, skorodowane mocowania balustrad i przemarzająca izolacja to typowe pozycje w kosztorysach remontowych wspólnot na Woli, Ochocie, Mokotowie czy Bródnie. To właśnie tam przesunięcie kosztów na fundusz remontowy odczuje najwięcej osób naraz.
Osobną kategorią są tarasy w nowszych inwestycjach, zwłaszcza te nad pomieszczeniami mieszkalnymi, gdzie przeciek nie kończy się na balkonie, ale zalewa mieszkanie piętro niżej. Koszt naprawy izolacji potrafi tam sięgnąć kilkudziesięciu tysięcy złotych, a spór o to, kto go pokrywa, ciągnie się latami. Właśnie ten typ spraw projekt ma docelowo rozstrzygać, i to przy nich najprawdopodobniej znajdzie zastosowanie przepis o podwyższonej zaliczce dla jednego lokalu.
Trzy pozycje w rachunku zmieniają właściciela, a czwarta może wzrosnąć tylko Tobie
Jeśli chcesz policzyć, co zmiana oznacza dla Ciebie, rozbij balkon na cztery pozycje. Płyta z izolacją, balustrada i elementy stanowiące fragment elewacji przechodzą na wspólnotę, czyli ich naprawa będzie finansowana z zaliczek płaconych przez wszystkich właścicieli proporcjonalnie do udziałów. Wykończenie, czyli płytki, deski i zabudowy, zostaje w całości na Twoim rachunku niezależnie od losów projektu. Czwarta pozycja to zaliczka, którą wspólnota mogłaby podnieść wybranemu lokalowi – i to jedyny element, który potrafi zadziałać przeciwko właścicielowi dużego tarasu, mimo iż konstrukcja formalnie przeszła na wspólnotę.
W praktyce najwięcej zyskują właściciele mieszkań z typowymi balkonami w starszych budynkach, gdzie płyty wymagają remontu, a najwięcej mogą stracić ci, których lokale mają duże tarasy oraz ci, którzy balkonu nie mają wcale, bo zaczną dokładać się do cudzych. o ile planujesz zakup mieszkania z tarasem albo penthouse’u, warto już teraz zapytać zarządcę o planowane remonty i o to, czy wspólnota rozważa różnicowanie zaliczek, bo po wejściu przepisów w życie będzie to legalne narzędzie, a nie kwestia dobrej woli.
Dopóki projekt nie stanie się ustawą, obowiązuje dotychczasowy podział, w którym rozstrzygnięcia zapadają indywidualnie na podstawie dokumentacji technicznej budynku i orzecznictwa. o ile masz w toku spór ze wspólnotą o koszt naprawy, nie zawieszaj go w oczekiwaniu na nowe przepisy, bo ścieżka sejmowa jeszcze się nie zaczęła, a planowany termin przyjęcia projektu przez rząd już minął. Zabezpiecz natomiast dokumentację: zdjęcia uszkodzeń z datą, opinię techniczną, korespondencję z zarządcą i protokoły z przeglądów rocznych budynku. To one rozstrzygają o tym, kto płaci, i będą rozstrzygać także po zmianie przepisów.

1 godzina temu

![Ministerstwo żegna Michała. Młody rolnik zginął tragicznie [WIDEO]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/projekt_bez_nazwy_10-4.png)











