Z Trumpem coraz gorzej, współpracownik wszystko wyśpiewał. „Uważa się za najpotężniejszą…”

2 dni temu
Donald Trump coraz bardziej odkleja się od rzeczywistości, a jego narcyzm wymyka się spod kontroli. Prezydent USA w prywatnych rozmowach ma już choćby porównywać się do Napoleona i Juliusza Cezara. Narcyz trzęsie światem Donald Trump w oczach polityków polskiej prawicy uchodzi za wzór do naśladowania, zbawcę świata, półboga i wielkiego bohatera. Odnosimy nieodparte wrażenie, iż ci wszyscy śmieszni posłowie, którzy paradowali po Sejmie w czapeczkach z hasłem „Make America Great Again” chętnie ucałowaliby prezydenta USA – i to nie tylko w sam środek czoła. Co gorsza, opalony sam by to pewnie zrobił, gdyby był w stanie. Donald Trump od początku swojej drugiej bardzo gwałtownie się „odpala”, mając w nosie powagę swojego urzędu, konwenanse, obecność kamer czy po prostu kulturę osobistą. Prezydent USA obraża dziennikarki, politycznych przeciwników, z każdego zdania, które wypowiada wylewa się buta, chamstwo i bezczelność. Opalony prezydent USA myśli, iż jest władcą świata, a inne, gorsze państwa i ich władze powinny kłaniać mu się w pas. No i przyznać Pokojową Nagrodę Nobla. Z każdej miny, każdego zdania i każdej pozy Trumpa bije narcyzm i megalomania. I niestety nie są to tylko przypuszczenia. W „The Athletic” pojawił się teraz artykuł, w którym o prezydencie USA – oczywiście anonimowo –
Idź do oryginalnego materiału