Z kraju: Pracownicy tracą pracę, właściciel stawia pomnik Maryi za 100 mln zł

wdi24.pl 1 godzina temu

W Czechowicach-Dziedzicach, przemysłowym sercu południowego Śląska, nadzieja na stabilną pracę gaśnie. Walcownia Metali "Dziedzice", jeden z filarów lokalnej gospodarki, ogłosiła masowe zwolnienia. W tym samym czasie właściciel zakładu finalizuje budowę najwyższego w Europie pomnika Matki Boskiej. Prywatna inwestycja ma pochłonąć niemal 100 milionów złotych. Walcownia, należąca do Grupy Boryszew, od lat dostarcza półfabrykaty z mosiądzu do ponad 30 krajów. Dziś, z powodu trudnej sytuacji na rynku metali, firma zmuszona jest do drastycznych cięć. – Pierwsza propozycja pracodawcy zakładała zwolnienie 200 osób. Po negocjacjach udało się ograniczyć tę liczbę do 150 – relacjonuje Onetowi Paweł Sroczyński, przewodniczący "Solidarności". Na placu przed bramą zakładu panuje atmosfera niepewności. – Nikt nie wie, co będzie dalej – mówi jeden z pracowników. W czasie gdy w Czechowicach-Dziedzicach ważą się losy setek rodzin, Roman Karkosik kończy budowę 55-metrowego pomnika Matki Boskiej w Konotopiu. Monument, wyższy od słynnego Chrystusa ze Świebodzina, kosztował ok. 100 mln zł. — Jeden złoży kasę na pomnik, bo myśli, iż się odkupi za to, co w życiu nawywijał. Każdy i tak patrzy tylko na siebie i na swoje koryto — mówi jeden z pracowników, pytany o prywatną i

Idź do oryginalnego materiału