Czekam na wiatr, jego twarz
Nie dane mi będzie teraz
Słów rzucanie w ciemność
Malowane serdecznie
Czekam na deszcz, oczyszczenie
Takie co zmyje patynę
Błękit uczyni, tym z nieba
W twych oczach
Czekam jutrzenki, śmiechu
Ponad żywicą całowaną
Jedwabiem rosy uśmiechniętej
Nieśmiałemu słońcu;
Później, gdy mgła
Opadnie bezgłośnie
Wtedy z cicha, z głębi
Nadejdą słowa


![Próba zmachu stanu w Nigrze. Doszło do ataku na pałac prezydencki [+VIDEO]](https://kresy.pl/wp-content/uploads/2021/01/Niger.jpg)


![Policjanci z Katowic służą w Wenecji! Patrole w słonecznych Włoszech [Zdjęcia]](https://www.wkatowicach.eu/assets/pics/aktualnosci/2026-08/783591751_1962712301227577_6092062511074319982_n.jpg)



