Stawiszyński okazuje się nie tyle przewodnikiem, co raczej roz-mówcą. Kimś, kto, zajmując uwagę czytelnika, zwraca się do niego w sposób na wskroś indywidualny, polegając na jednej tylko zasadzie perswazji: rozumie. Rozumie zakładającym szacunek do międzyludzkich różnic.
Z dysonansów powstaje idealna harmonia. O „Ćwiczeniach z dysonansu” Tomasza Stawiszyńskiego
1 miesiąc temu
- Strona główna
- Polityka krajowa
- Z dysonansów powstaje idealna harmonia. O „Ćwiczeniach z dysonansu” Tomasza Stawiszyńskiego
Powiązane
Kto wystąpi na rocznicy prezydentury? Znamy nazwiska
12 minut temu
ZEMBACZYŃSKI MOCNO KRYTYKUJE NAWROCKIEGO
36 minut temu
Papirus / KlaudiaRogowicz
49 minut temu
"Rafał, przeloguj". Horała skomentował wpis Kaczyńskiego
57 minut temu
Polecane
Kadrowicz zmienia klub. Hitowy transfer w polskiej lidze
40 minut temu














