Wyższy próg podatkowy. "Ludziom co miesiąc zostanie w kieszeni 330 zł"

1 godzina temu

Polska 2050 złożyła w Sejmie projekt ustawy zakładający podniesienie drugiego progu podatkowego ze 120 000 zł do 140 000 zł. Choć w debacie publicznej pojawiały się wcześniejsze postulaty podniesienia tej granicy do 160 000 zł, a choćby 180 000 zł, ugrupowanie zdecydowało się na bardziej umiarkowany krok ze względu na odpowiedzialność za stan finansów publicznych.

Kto zyska na zmianach?

Proponowana reforma ma objąć grupę około 3 200 000 obywateli.

To jest bardzo dużo. To są policjanci, to są żołnierze. To są nauczyciele, to są ratownicy medyczni, to są pielęgniarki, to jest duża rzesza urzędników państwowych – mówił na naszej antenie Adam Luboński z Polski 2050, członek komisji obrony narodowej.

Poseł dodał, iż zmiana ta nie jest ukłonem w stronę najbogatszych Polaków, tylko realnym wsparciem dla klasy średniej.

Dzisiaj o nich trzeba zadbać, bo to jest ich ciężka praca, wypracowane środki na godne, normalne życie – wskazał.

Setki złotych miesięcznie w portfelach

Luboński zaznaczył, iż dzięki podniesieniu progu podatkowego, osoby nim objęte oszczędzą ponad 300 zł miesięcznie.

Polacy nie będą musieli oddawać około 330-340 zł miesięcznie do budżetu państwa, które zarobią swoją ciężką pracą, nadgodzinami – powiedział i dodał, iż w skali roku przełoży się to na oszczędności rzędu od 2600 zł do ponad 4000 zł, w zależności od indywidualnych zarobków podatnika.

Zmiana dotyczy osób zarabiających powyżej 140 000 zł rocznie, u których stawka podatku wzrasta z 12% do 32%.

Projekt rządowy zamiast partyjnego

Choć początkowo koalicjanci podchodzili do tego pomysłu z dystansem, tłumacząc to trudną sytuacją finansów publicznych, ostatecznie doszli do wniosku, iż podniesienie drugiego progu jest konieczne.

Przedstawiciele Polski 2050 deklarują pełne poparcie dla takiego obrotu spraw, wskazując, iż nadrzędnym celem ich misji jest pomoc społeczeństwu, a nie promowanie własnego szyldu partyjnego. – To ma być dla społeczeństwa, to ma być dla ludzi – mówił Luboński.

Idź do oryginalnego materiału