Od 1 sierpnia mieszkańcy Chicago oraz sześciu okolicznych powiatów płacą wyższy podatek od sprzedaży. Zgodnie z ustawą Senate Bill 2111, stawka wzrosła z 10,25% do 10,50%.

Podwyżka obowiązuje w Chicago oraz powiatach Cook, DuPage, Kane, Lake, McHenry i Will. Dla przykładu, przy zakupie za $100 w Chicago podatek wynosi teraz $10,50, czyli o 25 centów więcej niż wcześniej.
Środki z podwyżki mają zostać przeznaczone na finansowanie i modernizację transportu publicznego w Illinois. Według autorów ustawy nowe wpływy pozwolą stworzyć bardziej nowoczesny, bezpieczny i zintegrowany system komunikacji.
Nie wszyscy popierają jednak tę decyzję. Republikański przedstawiciel stanowy Steve Reick z powiatu McHenry uważa, iż mieszkańcy jego regionu będą finansować system, z którego wielu z nich na co dzień nie korzysta. Również właściciele lokalnych firm obawiają się, iż wyższe podatki przełożą się na spadek sprzedaży i dalszy wzrost kosztów życia. Wielu mieszkańców zwraca uwagę, iż Illinois już teraz należy do stanów z najwyższymi obciążeniami podatkowymi.
Według szacunków ustawodawców podwyżka ma przynieść około 200 milionów dolarów dodatkowych wpływów jeszcze w tym roku, a w 2027 roku kwota ta może przekroczyć 500 milionów dolarów.

2 godzin temu













