Norwegia przeciera oczy ze zdumienia. Wszystko przez… piwo. Norweski napastnik Erling Haaland, gwiazda Manchester City, zdecydował się na współpracę reklamową z amerykańskim gigantem piwnym Budweiser.
Sportowiec nagrał m.in. spot, czym od razu wywołał burzę, ponieważ… nie może zostać wyemitowany w Norwegii z powodu surowego zakazu promocji alkoholu.
Haaland przekonuje, iż utożsamia się z hasłem akcji („Let it pour”), ale nie wszyscy kupują tę narrację. Jedna z norweskich organizacji nie zostawia na decyzji piłkarza suchej nitki. Jej przedstawiciele mówią wprost: idol młodzieży promujący alkohol to zły sygnał, a wykorzystanie narodowych symboli tylko pogłębia problem i może sugerować związek z federacją.
Krytycy przypominają także, iż wielkie turnieje wcale nie wymagają reklamowania alkoholu — kiedyś Norwegowie promowali choćby lody.

3 godzin temu







