Wyrok Sądu Najwyższego z 8 lipca 2026 r., II CSKP 89/26 – orzeczenie, które ułatwia skorzystanie z sankcji kredytu darmowego i otwiera kredytobiorcom drogę do zwrotu odsetek z umowy pożyczki

2 dni temu

Autorem artykułu jest radca prawny Artur Gryz z Kancelarii Adwokatów i Radców Prawnych Bochenek Ciesielski i Wspólnicy Sp. k. we Wrocławiu. Niniejszy artykuł stanowi informację o wykonywaniu zawodu radcy prawnego.

Sankcja kredytu darmowego – na czym polega?

Wyobraźmy sobie sytuację, w której klient banku przez cały okres spłaty pożyczki lub kredytu płaci nie tylko pożyczony kapitał, ale też odsetki, prowizję, składki ubezpieczeniowe i inne opłaty – a mimo to okazuje się, iż nie musiał tego robić, ponieważ bank popełnił błąd przy konstruowaniu umowy. To właśnie jest istota sankcji kredytu darmowego (SKD) – instytucji prawa polskiego, która działa jak swoista „kara“ nakładana na banki i firmy pożyczkowe za naruszenie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zasada jest prosta, jeżeli bank naruszył określone obowiązki wobec konsumenta, to konsument może zażądać rozliczenia całej umowy tak, jakby była nieodpłatna. Oddaje wtedy wyłącznie kwotę, którą faktycznie dostał na konto — bez odsetek, prowizji, opłat przygotowawczych i ubezpieczenia.

Przełomowe orzeczenie Sądu Najwyższego z 8 lipca 2026 r., II CSKP 89/26

Przez ostatnie lata spór o sankcję kredytu darmowego rozgrywał się przede wszystkim w sądach rejonowych i okręgowych, a każda ze stron procesu potrafiła powołać się na własne, sprzyjające jej tezy z orzecznictwa. Wyrokiem z dnia 8 lipca 2026 r. Sąd Najwyższy porządkuje kwestie, które przez ostatnie lata dzieliły zarówno sądy powszechne, jak i praktykę sektora bankowego. Co więcej, porządkuje linię orzeczniczą sprzyjającą konsumentowi, a znaczenie uzasadnienia omawianego wyroku wykracza daleko poza jedną sprawę, której to orzeczenie dotyczyło.

Podstawowe pięć błędów banku, które działają na korzyść konsumenta

Mimo rozbudowanych działów prawnych banki i firmy pożyczkowe popełniały i wciąż popełniają błędy w umowach kredytowych. Najczęstsze z nich to:

  1. Brak formy pisemnej lub innej formy szczególnej wymaganej przepisami.
  2. Brak w umowie kluczowych informacji: rodzaju kredytu, jego całkowitej kwoty, czasu trwania umowy, terminu i sposobu spłaty, stopy oprocentowania oraz rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania (RRSO).
  3. Pominięcie informacji o kosztach, które konsument musi ponieść w związku z umową.
  4. Przekroczenie ustawowego limitu kosztów pozaodsetkowych — czyli prowizji, opłat i ubezpieczeń liczonych według wzoru z ustawy.
  5. Pominięcie informacji o prawie odstąpienia od umowy i o prawie do wcześniejszej spłaty kredytu.

Najpoważniejszym błędem popełnianym w umowach przez banki jest łączenie ze sobą pojęć dotyczących kwoty kredytu (czyli gotówki, którą faktycznie dostajesz) i kosztu kredytu (odsetek, prowizji, ubezpieczenia). Banki nagminnie wpisywały do umów, iż „kwota kredytu” obejmuje też prowizję czy ubezpieczenie — przez co klient nie wiedział, ile realnie pożycza, a ile płaci za sam fakt wzięcia kredytu.

Dla przykładu: kwota kredytu/pożyczki w umowie opiewa na 16 000 zł, ale na konto klienta trafia tylko 11 000 zł — resztę bank potrącił z góry na prowizję i koszty przygotowania umowy. Mimo to odsetki są liczone od pełnej kwoty 16 000 zł, czyli także od pieniędzy, których klient nigdy nie dostał do ręki.

To właśnie ten mechanizm zakwestionował Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z 23 kwietnia 2026 r., C-744/24, a za nim Sąd Najwyższy w wyroku z 8 lipca 2026 r., II CSKP 89/26. SN jednoznacznie przesądził, iż całkowita kwota kredytu i całkowity koszt kredytu ponoszony przez konsumenta są pojęciami odrębnymi, w związku z czym całkowita kwota kredytu nie może obejmować żadnych kwot należących do całkowitego kosztu kredytu ponoszonego przez konsumenta. To rozstrzygnięcie definicyjne, z którego wynikają wszystkie dalsze konsekwencje. Bez znaczenia też pozostaje techniczne przelanie prowizji na rachunek kredytobiorcy i natychmiastowe jej pobranie przez bank. Ten zabieg księgowy nie zmienia kwalifikacji prowizji — to przez cały czas koszt kredytu, a nie kapitał.

Błędnie określona całkowita kwota pożyczki sprawia, iż kolejne błędy pojawiają się niejako z automatu i dotyczą harmonogramu spłat oraz wyliczenia rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania.

SN sprzeciwił się praktyce ujmowania prowizji i opłat kredytowanych w części kapitałowej raty oraz ograniczaniu harmonogramu do dwóch pozycji: kapitału i odsetek. Zdaniem sądu dokument musi wiernie odzwierciedlać strukturę zobowiązania — tak, żeby konsument mógł ustalić, jaka część każdej raty spłaca kapitał, jaka odsetki, a jaka pozostałe koszty.

Szczególnie doniosły procesowo jest wątek rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania. RRSO jest wskaźnikiem pozwalającym ocenić całkowity ekonomiczny ciężar zobowiązania. Jej wartość zależy od całkowitej kwoty kredytu. Sąd Najwyższy — powołując orzecznictwo TSUE, w tym sprawy C-377/14 oraz C-686/19 — wskazał, iż bezprawne włączenie prowizji do całkowitej kwoty kredytu w sposób nieunikniony prowadzi do błędnego wyliczenia RRSO.

Reakcja sektora bankowego

Początkowo Związek Banków Polskich starał się zminimalizować znaczenie problemu, podkreślając, iż ani TSUE, ani SN nie potwierdziły, jakoby samo pobieranie odsetek od kredytowanych kosztów automatycznie uzasadniało skorzystanie z sankcji kredytu darmowego.

Na symbolicznie korzystną zmianę stanowiska musieliśmy poczekać do 15 września 2026r., kiedy to ZBP wydał oświadczenie na swojej stronie internetowej, tu cyt. „(…) W związku z wyrokiem oraz mając na względzie interes klientów sektora bankowego, a także potrzebę utrzymania wysokiej jakości relacji z klientami, ZBP uznaje za zasadne wprowadzenie następujących mechanizmów polegających na zaprzestaniu naliczania odsetek z tytułu kredytowania pozaodsetkowych kosztów kredytu w nowych umowach oraz w umowach wykonywanych w dniu wydania wyroku”.

Wypada się więc zapytać, a co z odsetkami już zapłaconymi od pożyczek aktywnych lub spłaconych?

Doświadczenie wskazuję, iż tylko nieliczne banki zwracają jakąkolwiek kwotę po otrzymaniu profesjonalnie sporządzonej reklamacji. Najczęściej zwracana jest jedynie część odsetek od kredytowanych kosztów. Sytuacja taka nie prowadzi jednak do wyczerpania całego roszczenia kredytobiorców, a to dlatego, iż zgodnie z polska implementacja unijnej dyrektywy 2008/48/WE zakłada wobec kredytodawcy najsurowszą sankcję w razie naruszenia obowiązku informacyjnego, która jest niezależna od wagi naruszenia tego obowiązku.

Art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim nie zakłada więc podzielności sankcji lub jakiegokolwiek jej rozdrobnienia. Skuteczne powołanie się przez konsumenta na sankcję kredytu darmowego powoduje, iż bank zobowiązany jest zwrócić wszystkie odsetki, prowizje, opłat przygotowawcze i ubezpieczenia.

Czy to dotyczy Ciebie — co zrobić krok po kroku

W pierwszej kolejności należy zdobyć z Banku pełną umowę kredytu lub pożyczki, wszystkie aneksy oraz historię faktycznie spłaconych rat. Kolejno przeprowadzić analizę umowy pod kątem zawartych w niej błędów — można samodzielnie, ale najlepiej powierzyć analizę doświadczonej kancelarii prawnej.

W przypadku wystąpienia błędów należy sporządzić oraz złożyć pisemne oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego — bez niego sankcja nie zadziała automatycznie.

Odpowiedź większości banków jest do przewidzenia. Należy się spodziewać odmowy. W praktyce banki niemal zawsze kwestionują zasadność oświadczenia. Nieliczne jedynie uwzględniają profesjonalnie przygotowaną reklamację złożoną razem z oświadczeniem SKD.

Jeśli bank odmówi, droga sądowa pozostaje otwarta — sąd jest władny ustalić, iż zadłużenie nie istnieje albo jest niższe, niż wynika z harmonogramu banku.

Jeżeli masz podobną umowę i chcesz sprawdzić, czy możesz skorzystać z Sankcji Kredytu Darmowego (SKD), napisz do nas: [email protected]

Autorem artykułu jest radca prawny Artur Gryz z Kancelarii Adwokatów i Radców Prawnych Bochenek Ciesielski i Wspólnicy Sp. k. we Wrocławiu. Niniejszy artykuł stanowi informację o wykonywaniu zawodu radcy prawnego.

uzyczone

uzyczone

Idź do oryginalnego materiału