Wyjątkowa wizyta w „Jutrzence”.

2 godzin temu

Dzisiejsza wizyta w rodzinnej placówce opiekuńczo-wychowawczej „Jutrzenka” w Dąbrowie Białostockiej miała szczególny charakter. Goście nie przyjechali jedynie obejrzeć nowoczesnego obiektu, ale poznać miejsce, które dla ośmiorga dzieci stało się prawdziwym domem i bezpieczną przystanią.

„Jutrzenkę”, jedną z czterech tego typu placówek działających na terenie powiatu sokólskiego, odwiedzili: Wiesława Burnos, wicemarszałek województwa podlaskiego, Piotr Rećko, starosta sokólski oraz abp Józef Guzdek i abp Jakub. Spotkanie miało wymiar nie tylko oficjalny, ale przede wszystkim symboliczny, podkreślając znaczenie troski o dzieci wymagające szczególnej opieki i wsparcia.

– To dla nas ogromny zaszczyt gościć Państwa w miejscu, które jeszcze kilka miesięcy temu było po prostu pięknie wyremontowanym budynkiem. Dziś z dumą i euforią nazywamy je domem, bo właśnie domem stało się dla ośmiorga dzieci, które znalazły tu zrozumienie, akceptację i bezpieczeństwo – mówiła Kamila Białomyzy, dyrektor dąbrowskiej placówki.

Dyrektor „Jutrzenki” podkreślała, iż powstanie domu nie byłoby możliwe bez ogromnego zaangażowania samorządu powiatu sokólskiego oraz wsparcia wicemarszałek Wiesławy Burnos, znanej z wyjątkowej wrażliwości na potrzeby dzieci i młodzieży. Dziękowała również arcybiskupom za duchowe wsparcie i modlitwę, którymi otaczają placówkę i jej podopiecznych.

Starosta Piotr Rećko przypomniał, iż na terenie powiatu sokólskiego funkcjonują w tej chwili cztery placówki opiekuńczo-wychowawcze oraz rodzinny dom dziecka w Nierośnie, prowadzony przez siostry salezjanki.

– Łącznie dom znalazło u nas około 60 dzieci, a drugie tyle osób stanowi kadra, która się nimi opiekuje. Ogromne wsparcie otrzymaliśmy od sióstr salezjanek, ponieważ pierwszy dom powstał właśnie dzięki tej współpracy. Kolejne były możliwe dzięki determinacji pani marszałek, która, gdy pierwsze wnioski zostały odrzucone, obiecała, iż zrobi wszystko, aby te placówki powstały. I słowa dotrzymała – podkreślał starosta.

Wicemarszałek Wiesława Burnos wróciła do początków idei tworzenia rodzinnych placówek opiekuńczo-wychowawczych na terenie powiatu sokólskiego. Jak podkreśliła, impulsem do działania była potrzeba zapewnienia dzieciom, których rodzice zostali częściowo lub całkowicie pozbawieni praw rodzicielskich, opieki jak najbliżej ich rodzinnych stron.

– Zależało nam na tym, aby dzieci nie trafiały do placówek oddalonych o setki kilometrów, ale mogły pozostać w swoim środowisku, blisko rodzin. Dlatego właśnie powstały cztery rodzinne domy dziecka, w których najmłodsi znajdują bezpieczne miejsce, a rodzice mają możliwość utrzymywania regularnego kontaktu ze swoimi dziećmi – zaznaczyła wicemarszałek.

O „Jutrzence” jako najnowszej placówce mówił również Łukasz Owsiejko, wicestarosta sokólski. Została ona otwarta w ubiegłym roku, w okresie wakacyjnym, i powstała na bazie domu jednorodzinnego.

– Zadbaliśmy o wysoki standard i bezpieczeństwo, bo chcemy, aby pobyt dzieci w takich miejscach był jak najbardziej zbliżony do życia w prawdziwym domu. Co ważne, dzięki takim inwestycjom dzieci nie muszą opuszczać swojego powiatu czy gminy w najtrudniejszym okresie życia. To nasza odpowiedzialność jako samorządu wobec najmłodszych mieszkańców – zaznaczał wicestarosta.

Na zakończenie wizyty dzieci przygotowały dla gości własnoręcznie wykonane upominki. Prosty gest wywołał szczere uśmiechy i wzruszenie, a jednocześnie najlepiej podsumował sens istnienia takich miejsc.

Sylwia Matuk, fot. Jarosław Stasiulewicz

Idź do oryginalnego materiału