"Wygórowane, nierealne i bezpodstawne". Iran odpowiada Trumpowi

2 godzin temu

15-punktowy plan pokojowy przedstawiony przez Stany Zjednoczone jest "w dużej mierze wygórowany, nierealny i bezpodstawny" - stwierdził rzecznik irańskiego MSZ Esmaeil Baqaei, cytowany przez agencję Tasnim. W ten sposób odniósł się on do słów Donalda Trumpa, który przekazał, iż negocjacje "pośrednie i bezpośrednie" z Teheranem idą "skrajnie dobrze", a reżim zaakceptował większość warunków USA.

Mapy Google / PAP/EPA/ABIR SULTAN / Mehr News Agency/Wikimedia Commons
Iran zaprzecza słowom Donalda Trumpa o negocjacjach

Esmaeil Baqaei powiedział w trakcie poniedziałkowej konferencji prasowej, iż Teheran nie prowadził bezpośrednich negocjacji ze Stanami Zjednoczonymi. Rzecznik irańskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych stwierdził, iż Stany Zjednoczone w tym zakresie "mówią, co chcą" oraz odrzucił twierdzenia, iż jego kraj zgodził się na warunki przedstawione w 15-punktowym planie zaproponowanym przez Amerykanów.

ZOBACZ: Odwet Iranu. Uderzyli w izraelską fabrykę, ewakuowano mieszkańców

Według doniesień "New York Times" USA miały przekazać Iranowi za pośrednictwem Pakistanu 15-punktowy plan zakończenia wojny, w którym zażądano od reżimu m.in. otworzenia cieśniny Ormuz, zaprzestania wspierania bojówek na Bliskim Wschodzie, a także zakończenia programu wzbogacania uranu w ośrodkach w Natanz i Fordow. Baqaei nadmienił, iż Teheran jest zaznajomiony z amerykańskimi oczekiwaniami i stwierdził, iż są one " w dużej mierze wygórowane, nierealne i bezpodstawne".

Iran zaprzecza słowom Trumpa. "Wygórowane, nierealne i bezpodstawne"

Cytowany przez agencję Tasnim rzecznik dodał, iż Iran nie brał ostatnio udziału w żadnych spotkaniach organizowanych przez Pakistan z krajami regionu. - Spotkania, które Islamabad organizuje z krajami sąsiednimi, realizowane są w ramach wypracowanych przez niego zasad, my w tym nie uczestniczymy - powiedział Baqaei, dodając, iż wszelkie informacje przekazywane są wyłącznie za pośrednictwem mediatorów.

Minister spraw zagranicznych Pakistanu Ishaq Dar potwierdził w czwartek, iż jego kraj pośredniczy w rozmowach między USA a Iranem i zastrzegł, iż obecnej komunikacji między Waszyngtonem i Teheranem nie można nazywać rozmowami pokojowymi. Agencja AFP opisała z kolei, iż zarówno premier Pakistanu Shehbaz Sharif, jak i szef dyplomacji "utrzymują regularne kontakty z wysokimi rangą przedstawicielami rządu Iranu, a także ze swoimi sojusznikami z Zatoki Perskiej".

ZOBACZ: Iran zaatakował bazę USA. Rannych kilkudziesięciu amerykańskich żołnierzy

Baqaei nadmienił w poniedziałek, iż Iranowi oraz państwom regionu zależy na zakończeniu wojny. Teheran żąda przy tym, aby USA i Izrael zostały uznane za agresorów. Dodał, iż kraje te nie mogą oczekiwać od Teheranu "jednostronnej powściągliwości" z uwagi na to, iż to nie on zapoczątkował konflikt na Bliskim Wschodzie.

Wojna w Iranie. Trump twierdzi, iż Teheran przyjął "większość" żądań USA

Podczas niedzielnej rozmowy z dziennikarzami na pokładzie Air Force One Donald Trump powiedział, iż negocjacje "pośrednie i bezpośrednie" z Iranem idą "skrajnie dobrze". Wyraził przy tym nadzieję, iż do zawarcia porozumienia pokojowego dojdzie już niedługo.

- Zaoferowaliśmy 15 rzeczy i w większości się zgodzili. Zwrócimy się o parę innych rzeczy - stwierdził Trump, nie podając szczegółów.

Amerykański prezydent dodał, iż w geście dobrej woli Iran przepuścił w ubiegłym tygodniu przez Cieśninę Ormuz 10 tankowców oraz zgodził się na przepuszczenie kolejnych 20. W wywiadzie dla "Financial Times" ujawnił, iż decyzję w tej prawie podjął przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammad Ghalibaf, pełniący rolę głównego negocjatora.

ZOBACZ: Irańska wyspa Chark w rękach USA? Donald Trump: Mamy wiele opcji

Trump wspomniał dodatkowo o stanie zdrowia nowego najwyższego przywódcy Iranu. Według jego informacji Modżtaba Chamenei jest "poważnie ranny, ale żyje". Prezydent USA zaznaczył, iż w następstwie eliminacji szeregu czołowych postaci irańskiego aparatu władzy w kraju doszło do "zmiany reżimu", a nowi rządzący są "bardzo rozsądni".

Mimo to Trump zakłada, iż próby zawarcia pokoju mogą zakończyć się fiaskiem, gdyż - jak stwierdził - "z Iranem nigdy nie wiadomo". Szybkie zawieszenie broni może zakończyć się niepowodzeniem również z uwagi na plany Amerykanów. Amerykański przywódca zasugerował, iż Pentagon rozważa zajęcie wyspy Chark. - Może ją zajmiemy, a może nie. Mamy wiele opcji. To oznaczałoby również, iż musielibyśmy tam zostać przez jakiś czas - powiedział.

Trump grozi Iranowi. Chodzi o tamtejsze elektrownie

W poniedziałek Trump ponownie zabrał glos w sprawie toczącej się wojny i zagroził Iranowi zniszczeniem wszystkich elektrowni, o ile porozumienie z Teheranem nie zostanie gwałtownie osiągnięte, a cieśnina Ormuz - natychmiast otwarta dla żeglugi. W jego ocenie byłby to odwet za "wielu (amerykańskich) żołnierzy i inne osoby", które zostały zamordowane przez Iran w ciągu ostatnich 47 lat.

"Poczyniono ogromne postępy, ale jeżeli z jakiegoś powodu porozumienie nie zostanie gwałtownie osiągnięte, co prawdopodobnie nastąpi, i jeżeli cieśnina Ormuz nie zostanie natychmiast otwarta dla biznesu, zakończymy nasz uroczy pobyt w Iranie, wysadzając w powietrze i całkowicie niszcząc wszystkie ich elektrownie, odwierty naftowe i wyspę Chark (a może i wszystkie ich zakłady odsalania wody!), których dotychczas nie tknęliśmy" - napisał amerykański prezydent, wskazując, iż jego działania byłyby odwetem za "wielu (amerykańskich) żołnierzy i inne osoby, które Iran zmasakrował i pozabijał w ciągu 47 lat".

ZOBACZ: Huti uderzyli w Izrael. Pierwszy raz od wybuchu wojny w Iranie

W swoim kolejnym wpisie Trump ocenił, iż "obecna wojna w Iranie może zapobiec znacznie większemu rozlewowi krwi". Amerykański przywódca zapowiedział w ubiegłym tygodniu, iż wstrzyma do 6 kwietnia ataki na irańskie elektrownie. Ocenił także, iż Stany Zjednoczone i Iran czynią postępy w rozmowach, mających doprowadzić do zakończenia wojny, trwającej od 28 lutego.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: "W Białym Domu jest brak pomysłu". Schetyna o wojnie w Iranie
Idź do oryginalnego materiału