Wycieki na terenie nielegalnego składowiska w Wołominie. WIOŚ: Stan beczek jest krytyczny

1 godzina temu

Kolejne wycieki substancji chemicznych, dym wydobywający się z beczek i potwierdzona obecność lotnych związków organicznych w powietrzu – tak wygląda sytuacja na terenie nielegalnego składowiska odpadów przy ul. Łukasiewicza 11 w Wołominie. Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Warszawie od wielu tygodni monitoruje miejsce, wskazując na postępującą degradację pojemników i rosnące zagrożenie dla ludzi oraz środowiska. Teraz ich raport opublikowała Burmistrz Wołomina Elżbieta Radwan.

Pierwszy z opisanych incydentów miał miejsce 3 czerwca 2026 r. Inspektorzy WIOŚ ujawnili wyciek gęstej, białej substancji chemicznej z uszkodzonego tzw. mauzera. Pęknięcie w dolnej części zbiornika spowodowało rozlanie substancji na betonową posadzkę i przyległy grunt. Zaledwie kilka dni później, 11 czerwca, doszło do kolejnego wycieku. Tym razem z uszkodzonego pojemnika wydostało się około 400 litrów czarnej cieczy o intensywnym zapachu przypominającym rozpuszczalnik.

Niebezpieczna sytuacja powtórzyła się również 16 lipca. Podczas rutynowej kontroli inspektorzy zauważyli siwy dym wydobywający się z przewróconych plastikowych beczek. Towarzyszył mu charakterystyczny zapach palonych tworzyw sztucznych. Na miejsce wezwano straż pożarną, która zabezpieczyła teren i schłodziła pojemniki.

Zanieczyszczone powietrze w Wołominie

Monitoring prowadzony jest nie tylko pod kątem wycieków. Raz w tygodniu pracownik Centralnego Laboratorium Badawczego GIOŚ wykonuje pomiary jakości powietrza. Większość badań potwierdziła obecność lotnych związków organicznych uwalniających się z nieszczelnych pojemników.

Regularne kontrole pokazują, iż stan składowiska systematycznie się pogarsza. Inspektorzy obserwują korozję metalowych beczek i stelaży kontenerów typu mauzer, pękanie i kruszenie się plastikowych ścian zbiorników oraz uszkodzenia palet, na których są ustawione. Coraz częściej dochodzi także do wycieków substancji chemicznych, a nad terenem unosi się intensywny zapach chemikaliów.

Jak podkreśla WIOŚ, szczególne obawy budzi wiek pojemników. Ich deklarowany okres bezpiecznej eksploatacji wynosi około pięciu lat, jednak zbiorniki znajdujące się przy ul. Łukasiewicza 11 są użytkowane znacznie dłużej. Najbardziej zdegradowane są te przechowywane na otwartej przestrzeni, przez lata narażone na działanie słońca, opadów i zmiennych temperatur.

Zdaniem Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska dalsze pozostawanie odpadów w obecnych warunkach oznacza realne ryzyko kolejnych rozszczelnień i wycieków niebezpiecznych substancji. W ocenie inspektorów zgromadzone odpady mogą stanowić zagrożenie zarówno dla zdrowia i życia ludzi, jak i dla środowiska, dlatego teren pozostaje pod stałym nadzorem służb.

Co z usunięciem nielegalnego składowiska w Wołominie?

Trzy tysiące beczek z niebezpiecznymi substancjami w Wołominie znaleziono w maju 2023 roku i od tego czasu nie udało się ich usunąć. Jest za to odpowiedzialny Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego. Na początku kwietnia samorząd województwa unieważnił jednak przetarg na wywózkę beczek. Jak dowiedział się reporter Polskiego Radia RDC, chodzi o brak pieniędzy.

Samorząd Mazowsza poinformował, iż nie otrzymał z budżetu państwa dotacji celowej, która miała sfinansować likwidację odpadów. Jak czytamy w uzasadnieniu, samorząd mając na uwadze interes społeczny, podjął działania zmierzające do pozyskania środków na ten cel. Ostatecznie – zgodnie z przepisami – ze względu na brak pieniędzy postępowanie w tej sprawie musiało zostać zamknięte. Samorząd jest jednak gotowy ogłosić nowy przetarg, jak tylko uruchomione zostaną środki.

Niebezpieczne składowisko odpadów w Wołominie

Składowisko przy ulicy Łukasiewicza to jedna z największych "bomb biologicznych" w regionie. Niejednokrotnie zdarzały się wycieki. Mieszkańcy Wołomina uważają, iż konsekwencje stwarzania zagrożenia powinien ponieść właściciel odpadów.

Na składowisku znajduje się około 3 tysiące beczek z nielegalnymi odpadami. Koszt ich usunięcia szacuje się na około 200 milionów złotych.

Idź do oryginalnego materiału