Za nami pierwsza tura wyborów prezydenta Krakowa. Teraz politycy oceniają i komentują wyniki głosowania z niedzieli. Prawica oznajmia klęskę Donalda Tuska, Koalicji Obywatelskiej i lewicy, przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej mówią o dobrym wyniku Moniki Piątkowskiej, która wciąż walczy o prezydenturę. Tak naprawdę tylko Łukasz Gibała może być zadowolony z wyników pierwszej tury. Dlaczego?
Przedstawiamy analizę w tej sprawie i porównanie do wyborów prezydenta Krakowa z 2024 roku lub innych wcześniejszych wyborów. To porównanie pokazuje, iż politycy nie mają powodów do zadowolenia. Ma go jedynie Łukasz Gibała.
Łukasz Gibała zyskuje
27 września 2026 roku na Łukasza Gibałę zagłosowało 93 042 mieszkańców Krakowa, To wprawdzie wynik daleki od tego, jaki Aleksander Miszalski miał w pierwszej turze w 2024 roku, kiedy dostał 110 556 głosów, ale znacząco więcej niż dostał wtedy Gibała, bo zebrał 79 580 głosów.
Łukasz Gibała może się cieszyć nie tylko z poprawy własnego wyniku, ale także ze znacznie gorszego najgroźniejszego rywala, czyli kandydatki Koalicji Obywatelskiej.
Zła wróżba dla Moniki Piątkowskiej
Monika Piątkowska otrzymała w ostatnią niedzielę poparcie od 76 514 wyborców. jest ono nieco mniejsze niż dla Łukasza Gibały sprzed dwóch, ale przede wszystkim drastycznie niższe od tego, które miał w 2024 roku Aleksander Miszalski.
Można zaklinać rzeczywistość, iż Monika Piątkowska osiągnęła trzykrotnie lepszy wynik niż w ubiegłorocznych wyborach uzupełniających do Senatu, ale jej wynik z pierwszej tury bardzo źle wróży na drugą.
Oczywiście mogło być jeszcze gorzej – mogła np. nie wejść do drugiej tury, na co liczyli zwolennicy Prawa i Sprawiedliwości.
Drewnicki słabszy od Kmity
Politycy PiS zachwycają się wynikiem kandydata PiS Michała Drewnickiego. Prawda jest jednak taka, iż dwa lata temu kandydat PiS miał lepszy wynik niż teraz. W 2024 roku na Łukasza Kmitę zagłosowało w pierwszej turze 58 795 osób. W ostatnią niedzielę Michał Drewnicki otrzymał 44 772 głosy. To o 14 tysięcy głosów mniej.
Do tego nie było kandydata Konfederacji, który dwa lata temu zebrał 14 854 głosy (kandydatem tym był Konrad Berkowicz), których nie przejął teraz kandydat PiS.
Owca zgubiła głosy Zandberga
Aleksandra owca także nie ma powodów do zadowolenia, choć znaczącym pocieszeniem dla niej jest to, iż gorzej od niej wypadła Daria Gosek-Popiołek, kiedyś jej koleżanka z Partii razem, teraz rywalka z Nowej Lewicy.
Aleksandra Owca dostała teraz 17 684 głosy. W porównaniu do tego, co rok temu osiągnął w Krakowie Adrian Zandberg jako kandydat na prezydenta, to wręcz klęska. Przypomnijmy, iż kandydat Partii Razem zdobył wtedy 49 483 głosy, prawie trzy razy więcej niż teraz Aleksandra Owca. choćby biorąc poprawkę na wyjątkowo wysoką frekwencje w ubiegłorocznych wyborach prezydenta RP, to i tak porównanie nie wypada dobrze dla obecnej kandydatki na prezydentkę. Zandberg miał 10,64-proc. poparcie. Owca ma 6,91-proc.
Gosek-Popiołek przegrała walkę na lewicy i sama ze sobą
O ile Aleksandra Owca ma się czym pocieszać, to Daria Gosek-Popiołek musi przełknąć gorzką pigułkę porażki. Przede wszystkim przegrała z kandydatka Partii Razem, co pokazuje, kto dziś w Krakowie może bardziej liczyć na lewicowy elektorat.
Jakby tego było mało Daria Gosek-Popiołek przegrała teraz sama ze sobą. W niedzielę głosowało na nią 12 303 mieszkańców Krakowa. Trzy lata temu w wyborach do Sejmu Gosek-Popiołek otrzymała w samym Krakowie 33 555 głosów. Prawie trzy razy więcej niż teraz.
Klimek nie przejął wyborców Konfederacji
Trudno do czegokolwiek porównywać wynik Michała Klimka. Ale zdobyte przez niego 10 523 głosy nie może mu dać powodów do zadowolenia. Także dlatego, iż kandydat Konfederacji Korony Polskiej nie przejął wyborców Konfederacji, która po blamażu ze zbiórką podpisów nie miała swojego kandydata. A i sam wynik kandydata Konfederacji Korony Polskiej jest niższy niż poparcie wynikające z sondaży dla partii Grzegorza Brauna.
Kompromitacja Pietrzyka
Sławomir Pietrzyk poniósł sromotne klęskę. Zebranie przez niego niespełna tysiąc głosów nie wystarczyłoby mu w poprzednich latach na zdobycie mandatu radnego W wyborach samorządowych do Rady Miasta Sławomir Pietrzyk miał lepsze wynik niż teraz, choć teraz zbierał głosy z całego miasta, a w wyborach do rady w jednym z siedmiu okręgów, na jakie podzielone jest miasto.
Kompromitacja jest także to, iż w wyborach na prezydenta miasta zagłosowało na niego ponad trzy razy mniej osób niż złożyło mu podpis poparcia, by mógł się zarejestrować jako kandydat na prezydenta Krakowa.

21 godzin temu







