Wybory prezydenta Krakowa. Michał Drewnicki z PiS tak jakby poparł Łukasza Gibałę

1 godzina temu

Nie wskazał Łukasza Gibały jako tego, na którego powinni głosować jego wyborcy. Ale kategorycznie stwierdził, iż nie wyobraża sobie głosowania na Monikę Piątkowską. Równocześnie zaapelował do swoich wyborców o udział w drugiej turze wyborów prezydenta Krakowa w najbliższą niedzielę. Kto? Michał Drewnicki. Trudno to ocenić inaczej niż nieformalne poparcia kandydata PiS dla Łukasza Gibały.

Duga tura wyborów prezydenta Krakowa coraz bliżej. W niedzielę, 11 października 2026 roku, mieszkańcy będą wybierać gospodarza miasta spośród dwóch osób. W walce o urząd prezydenta pozostali Łukasz Gibała, radny miejski, lider Stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców oraz Monika Piątkowska, senatorka, popierana przez Koalicję Obywatelską i Polskie Stronnictwo Ludowe.

Zdecydowanym faworytem jest Łukasz Gibała. A najnowsze oświadczenie Michała Drewnickiego, kandydata Prawa i Sprawiedliwości, który odpadł już w pierwszej turze, może przypieczętować wygraną Łukasza Gibały. Radny Drewniki niby nie wskazał na kogo głosować, ale oznajmił, iż nie wyobraża sobie głosowania na Monikę Piątkowską.

Poniżej pełna treść oświadczenia Michała Drewnickiego…

„Dziękuję prawie 45 tysiącom krakowian, którzy mi zaufali. Może nie wygraliśmy, ale nie zniknęliśmy. Ja jestem stąd. Nie przyjechałem na kampanię i nie wyjechałem zaraz po niej.
Moja pierwsza prośba: IDŹCIE NA WYBORY 11 października. Kto zostaje w domu, też wybiera — decyduje się na to, iż wybiorą za niego inni. Weźmy odpowiedzialność za decyzję i rozważmy trzy sprawy:
1. KRAKÓW. Kandydatów oceniam przede wszystkim z perspektywy Krakowa. Czy znają miasto z codziennego życia — z przystanków, korków i problemów osiedli — czy tylko z broszur kampanijnych i przyjechali do nas na wybory spod Warszawy? Oczekuję prezydenta, który nie przyjeżdża na czas wyborów i nie czeka na instrukcje ze stolicy.
2. SZACUNEK. Komitet pani Moniki Piątkowskiej nazywa się „Ponad Podziałami”, ale na debacie w konserwatywnej telewizji wPolsce24 jej nie było. W tym czasie zorganizowała spotkanie z Donaldem Tuskiem. Kto jako kandydat omija część krakowian, ten jako prezydent będzie ich omijał tym bardziej. Ludzie wierzący, przywiązani do rodziny i tradycji nie mogą być w tym mieście gośćmi. Są u siebie.
3. POLSKA. Krakowskie wybory nie dzieją się w próżni. Za rok czekają nas wybory do Sejmu i Senatu. Skoro Donald Tusk osobiście zaangażował się w tę kampanię, zwycięstwo jego kandydatki będzie również jego politycznym sukcesem. Jej porażka będzie jego osobistą polityczną porażką.
Dlatego powiem Wam jasno: nie wyobrażam sobie głosowania na Monikę Piątkowską. To byłoby zaprzeczenie wszystkiego, o co walczyłem przez 12 lat w Radzie Miasta i przez 3,5 miesiąca kampanii.
Jednocześnie nie wskazuję, na kogo głosować. W drugiej turze nie ma idealnego kandydata dla nas, którego mógłbym w 100% poprzeć. Należy jednak iść głosować i podjąć decyzję, która z naszej perspektywy będzie lepsza dla Krakowa i dla Polski.
Nie powiedziałem ostatniego słowa. Bez względu na wynik będę dalej realizował postulaty ważne dla mieszkańców i patrzył na ręce każdemu, kto wygra — żeby Kraków był ambitny i bliski ludziom.
Idźcie na wybory. Głosujcie z własnym sumieniem. Kraków nie jest niczyim folwarkiem. Kraków jest nasz. Mieszkańców Krakowa.”
Idź do oryginalnego materiału