Wybory parlamentarne w Armenii. Sondaże wskazują faworyta, obawa o ingerencję Rosji

1 godzina temu

W niedzielę obywatele Armenii wybierają nowy parlament. Liderem sondaży jest ugrupowanie Umowa Społeczna premiera Nikola Paszyniana. Jego polityka jest skierowana na pogłębianie relacji z USA i Unią Europejską oraz zawarcie trwałego pokoju z Azerbejdżanem. Główne partie opozycyjne wskazują na konieczność podtrzymania sojuszu politycznego i gospodarczego z Moskwą.

PAP/EPA/VAHRAM BAGHDASARYANPHOTOLURE
Wybory w Armenii - istotny dzień dla przyszłości kraju

Sondaże najwięcej szans na zwycięstwo dają rządzącej Umowie Społecznej z urzędującym premierem Nikołą Paszynianem na czele. Stronnictwo szefa rządu opowiada się za zacieśnianiem relacji z USA i Unią Europejską oraz zawarciem trwałego pokoju z Azerbejdżanem, z którym Erywań był uwikłany w trwający dekady i ostatecznie przegrany konflikt o Górski Karabach.

Armenia wybiera posłów. Sondaże wskazują na Paszyniana

Jedną z przyczyn zdecydowanie bardziej prozachodniego zwrotu w doktrynie Paszyniana była bierność Rosji w 2023 roku, gdy Azerowie zajęli sporny teren. To wtedy Paszynian, który już wcześniej rozpoczął orientowanie ormiańskiej polityki na kierunki USA i UE, jeszcze wyraźniej zdystansował się od Rosji.

"Moskiewskie siły pokojowe stacjonujące w regionie nie zrobiły nic. Kreml milczał. To milczenie okazało się głośniejsze niż jakiekolwiek oświadczenia" - przypomina o wydarzeniach z 2023 roku portal Espreso.TV.

ZOBACZ: Łukaszenka zagroził Armenii: "Na Ukrainie zaczęło się tak samo"

Główni przeciwnicy Umowy Społecznej to dwa sojusze wyborcze: Silna Armenia pozostającego w areszcie domowym ormiańsko-rosyjskiego oligarchy Samwela Karapetiana i Blok Armenia byłego premiera Roberta Koczariana. W sondażach przedwyborczych dużą grupę stanowiły jednak osoby niezdecydowane lub odmawiające odpowiedzi.

Najważniejsze ugrupowania opozycji stawiają na podtrzymanie sojuszu politycznego i gospodarczego z Moskwą, oskarżają też Paszyniana o zbyt daleko idące ustępstwa na rzecz Azerbejdżanu.

Wybory w Armenii, obawy o ingerencję Rosji

Do głosowania uprawnionych jest blisko 2,5 mln obywateli Armenii. Będą wybierać kandydatów z 19 list, którzy wejdą do jednoizbowego Zgromadzenia Narodowego.

Wybory wyłonią co najmniej 101 posłów, których kadencja trwa pięć lat. Liczba objętych mandatów może być większa, armeńska ordynacja wyborcza przewiduje mechanizmy wyrównawcze, które mają zagwarantować stabilną większość. W obecnej kadencji jest 107 parlamentarzystów.

ZOBACZ: Armeńczycy wrócili z Rosji, aby zagłosować. Mogą otrzymać wezwanie do wojska

Media informowały o masowych operacjach dezinformacyjnych Rosji wymierzonych w Paszyniana. Władze aresztowały z kolei dziesiątki osób, m.in. powiązanych z partiami opozycyjnymi, zarzucając im kupowanie głosów, co oponenci premiera uznali za represje polityczne.

Agencja Reutera podała za źródłami wywiadowczymi, iż Kreml rozważa wysłanie na głosowanie do 100 tys. obywateli Armenii zamieszkałych na stałe w Rosji. W wyborach mogą uczestniczyć tylko obywatele przebywający na terytorium kraju w dniu głosowania.

"Obywatele Armenii przyjeżdżający z Rosji w celu udziału w wyborach zostaną powołani na 25-dniowe szkolenia. Ci, którzy odmówią, zostaną pociągnięci do odpowiedzialności karnej" - ogłosił wiceszef kancelarii premiera Armenii Taron Czachojan.

Idź do oryginalnego materiału