Wspólny list liderów 22 państw UE. Reagują na kryzys migracyjny w Ceucie

1 godzina temu

Przywódcy 22 państw Unii Europejskiej, w tym premier Donald Tusk, ostrzegają przed kolejnymi próbami masowego forsowania granic Wspólnoty. We wspólnym liście zapowiedzieli zdecydowaną reakcję na nielegalną migrację i zagrożenia hybrydowe. To odpowiedź na wydarzenia w hiszpańskiej Ceucie, do której przedostało się około 60 tys. migrantów.

PAP/EPA/JALAL MORCHIDI
Unia Europejska napisała list ws. nielegalnej migracji

Przywódcy napisali, iż są "zdeterminowani, aby zapobiegać próbom podważania integralności granic zewnętrznych Wspólnoty, jak miało to miejsce w Ceucie". "Nie możemy pozwolić, aby niekontrolowane, masowe przekraczanie granic, instrumentalizacja migracji lub inne zagrożenia hybrydowe stworzyły wrażenie, iż nielegalny wjazd do Unii Europejskiej jest możliwy" - dodali.

Jak nadmienili, "nielegalny wjazd migranta" nie może "przekształcić się w legalny pobyt". "Takie postrzeganie zachęcałoby do dalszych prób, podważało zaufanie do naszej wspólnej polityki migracyjnej i miało konsekwencje dla wszystkich państw członkowskich" - czytamy w liście.

Ceuta. Kryzys migracyjny, Hiszpania wysłała trzy tysiące żołnierzy

Pismo podpisane przez liderów 22 państw UE jest reakcją na wydarzenia, do których doszło w ostatnich dniach w Ceucie, do której nielegalnie przedostało się ok. 60 tys. migrantów. Według rządu Hiszpanii liczba ofiar śmiertelnych kryzysu migracyjnego wynosi w tej chwili 67. Wśród ofiar są zarówno ludzie, którzy utonęli, jak i ci, którzy zginęli w panice podczas próby przekroczenia bariery falochronowej.

ZOBACZ: Włochy reagują w sprawie Ceuty. Umowa Schengen z Hiszpanią zawieszona

- Sytuacja jest nie do utrzymania (...). Zdecydowano się na działania zbyt późno i były one niewystarczające - powiedział prezydent Ceuty Juan Jesus Vivas, cytowany przez portal radia Cadena SER. - Rząd musi podjąć energiczne, zdecydowane i natychmiastowe kroki - zaapelował polityk należący do opozycyjnej Partii Ludowej (PP).

W piątek do Ceuty przybył premier Hiszpanii Pedro Sanchez, który określił sytuację jako "naruszenie integralności terytorialnej" Hiszpanii i zapewnił, iż procedury repatriacyjne zostaną przyspieszone we współpracy z władzami marokańskimi. Szef rządu oskarżył o spowodowanie kryzysu mafie zajmujące się handlem ludźmi.

Czy Hiszpania będzie wykluczona ze strefy Schengen?

Rząd w Madrycie wysłał do Ceuty wojsko w celu opanowania sytuacji. Szefowa resortu obrony Margarita Robles poinformowała w piątek, iż w mieście stacjonuje trzy tysiące żołnierzy "w pełnej gotowości do pomocy żandarmerii, policji oraz mieszkańcom Ceuty".

Premier napisał, iż większość państw członkowskich wyraziła poparcie dla Hiszpanii i zaoferowała pomoc, jednak część rządów zdecydowała się zaatakować Madryt i domagać się czasowego wykluczenia Hiszpanii ze strefy Schengen. Nie wymienił tych państw z nazwy, ale z kontekstu wynikało, iż chodzi przede wszystkim o Włochy.

Na wydarzenia zareagował również wcześniej szef polskiego rządu Donald Tusk, który przypomniał, jak nasz kraj radzi sobie z nielegalną migracją. "Polska zaostrzyła prawo azylowe, procedury na granicach i zbudowała skuteczne zapory na granicy z Białorusią, która jest wschodnią granicą Unii. Zainwestowaliśmy miliardy euro i zaangażowaliśmy tysiące żołnierzy, policjantów i strażników granicznych" - podkreślił. "Hiszpania musi wziąć z nas przykład, jeżeli Schengen ma przetrwać" - dodał.

WIDEO: Kilkaset metrów w osiem minut. Niszczycielska siła żywiołu
Idź do oryginalnego materiału