Współczesne zwiastuny psują filmy, zanim je obejrzysz. I robią to celowo

2 godzin temu
Idziesz do kina, kupujesz bilet, siadasz w fotelu i przez kolejne dwie godziny odhaczasz sceny, które widziałeś trzy miesiące temu na YouTube. Współczesny marketing kinowy cierpi na chorobę dosłowności. Przekonane o własnej nieomylności wielkie studia filmowe w pogoni za kasą zamieniły zwiastuny w dwuminutowe streszczenia. Z punktu neuronauki niszczy to w nas naturalną ciekawość. Efekt? Trailery przestały zapraszać do kina, a zaczęły odstraszać.

Idź do oryginalnego materiału