Zakończyły się tygodniowe konsultacje publiczne projektu ustawy o udzielaniu wsparcia na obniżenie cen energii dla przemysłu energochłonnego (UD459). Uwagi Konfederacji Lewiatan dotyczą w szczególności dwóch kwestii. Pierwsza to zapewnienie skutecznego wsparcia dla przedsiębiorstw energochłonnych. Druga wiąże się z ryzykiem, jakie może wynikać ze sposobu finansowania programu, zakładającego dodatkowe obciążenia dla sektora energetycznego i paliwowego.

Czasowe wsparcie dla firm jest potrzebne
– Pozytywnie oceniamy propozycję wprowadzenia mechanizmu ograniczającego koszty energii dla przemysłu energochłonnego. W warunkach utrzymujących się wysokich cen energii elektrycznej, stanowiących istotne obciążenie dla konkurencyjności przemysłu, stworzenie instrumentu czasowo ograniczającego koszty energii jest rozwiązaniem potrzebnym i oczekiwanym przez przedsiębiorstwa energochłonne. Jego szybkie uruchomienie ma znaczenie zarówno dla bieżącej sytuacji przemysłu, jak i dla ograniczenia ryzyka przenoszenia działalności inwestycyjnej i produkcyjnej poza Polskę. Potrzebę wdrożenia takiego mechanizmu potwierdzają dane dotyczące cen energii. Niemniej jednak mechanizm ten nie powinien być finansowany w sposób, który niesie istotne ryzyko znacznego spowolnienia transformacji energetycznej. – mówi Paulina Grądzik, zastępczyni dyrektora departamentu energii i GOZ Konfederacji Lewiatan.
Wysokie ceny energii
Komisja Europejska wskazuje, iż ceny energii dla odbiorców przemysłowych w Polsce pozostają powyżej średniej unijnej, podczas gdy w skali globalnej ceny energii w Europie są przez cały czas 2–3-krotnie wyższe niż w części państw Azji oraz w Stanach Zjednoczonych. Wprowadzenie krajowego instrumentu jest ważne także z punktu widzenia konkurencji wewnątrz Unii Europejskiej. Inne państwa członkowskie już wykorzystują tego rodzaju mechanizmy, a brak porównywalnego rozwiązania w Polsce pogłębiałby różnice warunków konkurowania również wobec przedsiębiorstw z innych państw członkowskich.
Projektowane wsparcie może być szczególnie ważne dla firm energochłonnych, które nie korzystają z rekompensat kosztów pośrednich emisji CO₂, a jednocześnie są mocno narażone na wysokie ceny energii.
– Pozytywnie oceniamy cel projektu, ale wskazujemy na konieczność zmian w sposobie finansowania programu. Podwyższenie CIT dla wybranych firm energetycznych i paliwowych może ograniczyć ich możliwości inwestycyjne i opóźnić najważniejsze projekty transformacji energetycznej, m.in. rozwój sieci, nowych mocy, OZE i magazynów energii. Proponowane rozwiązanie oznacza w praktyce przekierowanie środków z sektora, który ma zwiększać podaż energii i obniżać jej koszty w długim okresie, na tymczasowy program wsparcia. Może to być sprzeczne z celami państwa dotyczącymi przyspieszenia transformacji energetycznej, zwiększania konkurencyjności gospodarki i trwałego obniżania cen energii – podkreśla Paulina Grądzik.
Zagrożone inwestycje firm energetycznych
Dodatkowe obciążenia mogą ograniczyć potencjał inwestycyjny przedsiębiorstw energetycznych, zwiększyć koszty pozyskania finansowania oraz spowolnić realizację projektów niezbędnych dla bezpieczeństwa energetycznego i transformacji energetycznej. W konsekwencji krótkoterminowe korzyści dla wybranych sektorów gospodarki mogą zostać osiągnięte kosztem długoterminowej stabilności i konkurencyjności całej gospodarki.
Konfederacja Lewiatan podnosi również zarzut nierównego traktowania podmiotów prowadzących działalność w zakresie operatora systemu dystrybucyjnego. Jedynie 5 takich podmiotów zostało objętych tymi regulacjami, a w Polsce działa ich ponad 200.
– Postulujemy pogłębioną korektę projektu – zarówno w zakresie mechanizmu wsparcia, jak i rozwiązań podatkowych. najważniejsze jest utrzymanie wsparcia dla przemysłu energochłonnego przy jednoczesnym ograniczeniu negatywnego wpływu nowych regulacji na inwestycje w sektorze energetycznym – dodaje Paulina Grądzik.
Konfederacja Lewiatan
















