Wrze na obrzeżach Olsztyna. Gminy ruszyły do obrony swoich granic

8 godzin temu

Plany władz Olsztyna dotyczące potencjalnego powiększenia granic administracyjnych miasta wywołały stanowczy sprzeciw sąsiednich samorządów. Wójtowie gmin Stawiguda oraz Dywity opublikowali w mediach społecznościowych oświadczenia, w których deklarują zdecydowaną obronę swojej integralności terytorialnej i krytykują podejście stolicy województwa warmińsko-mazurskiego.

Głównym punktem sporu są zakusy Olsztyna na dobrze rozwinięte i zagospodarowane obszary sąsiednich gmin — m.in. teren Osiedla Sterowców w gminie Dywity czy atrakcyjne inwestycyjnie i mieszkaniowo rejonów gminy Stawiguda. Przedstawiciele podolsztyńskich samorządów podkreślają, iż planowane zmiany to próba przejęcia gotowej infrastruktury oraz podatków mieszkańców, którzy świadomie wybrali życie poza granicami miasta.

Gmina Dywity: „To nie tworzenie rozwoju, ale przejmowanie efektów naszej pracy”

Wójt Gminy Dywity, Agnieszka Sakowska-Hrywniak, w oficjalnym stanowisku odniosła się do doniesień medialnych o rozpoczęciu przez Olsztyn procedur związanych ze zmianą granic.

– Nie ma naszej zgody na przejmowanie przez Olsztyn terenów, które są już zagospodarowane, mają rozwiniętą infrastrukturę, funkcjonujące osiedla i mieszkańców, którzy od lat budują potencjał naszej gminy – podkreśla wójt Dywit.

W ocenie władz Dywit miasto dąży do przejęcia obszarów, w które gmina przez lata inwestowała środki budżetowe, stwarzając dogodne warunki do życia i rozwoju biznesu. Jak zaznacza wójt, ewentualne poszerzanie granic miasta powinno dotyczyć obszarów niezagospodarowanych, dających przestrzeń pod nowe inwestycje, a nie gotowych osiedli przynoszących wysokie wpływy z podatku PIT.

– Gmina Dywity również ma swoje plany, potrzeby i zobowiązania wobec mieszkańców. Oczekujemy poszanowania samorządności, dotychczasowych inwestycji oraz prawa naszej wspólnoty do samodzielnego decydowania o swojej przyszłości – dodaje Agnieszka Sakowska-Hrywniak.

Gmina Stawiguda: „Polityczne ambicje to słabszy argument niż mandat od mieszkańców”

Równie mocny głos płynie z gminy Stawiguda — jednego z najszybciej rozwijających się samorządów w regionie. W opublikowanym wpisie władze gminy zaznaczają, iż integralność terytorialna oraz decyzje mieszkańców nie mogą stać się przedmiotem politycznych rozgrywek.

– To my, jako wspólnota samorządowa, przez lata inwestowaliśmy w rozwój tych terenów. Budowaliśmy drogi, szkoły i infrastrukturę. Stworzyliśmy szkoły, do których chcą uczęszczać również dzieci z Olsztyna. Czy naprawdę ktoś wierzy, iż mieszkańców naszej gminy można przekonać obietnicą tańszego autobusu czy basenu? – czytamy we wpisie.

Przedstawiciele Stawigudy zwracają uwagę na szerszy problem i stawiają władzom Olsztyna pytania o przyczyny odpływu ludności ze stolicy regionu: – Może zamiast zastanawiać się, jak przyłączyć dobrze rozwijające się tereny sąsiednich gmin, warto zadać sobie pytanie, dlaczego Miasto Olsztyn traci mieszkańców? Dlaczego tak wielu ludzi wybiera życie poza jego granicami?

Władze Stawigudy apelują do włodarzy Olsztyna o skupienie się na problemach istniejących osiedli miejskich i codziennych potrzebach olsztynian, zamiast sięgania po sukcesy i wypracowane mienie sąsiadów. Podkreślają również, iż po nieudanych próbach wobec gminy Purda, Stawiguda nie pozwoli na uszczuplenie swojego terytorium.

– Samorządność to nie gra w przesuwanie granic na mapie. To odpowiedzialność za ludzi, którzy powierzyli nam swoje zaufanie. Mieszkańcy Gminy Stawiguda nie są niczyją zdobyczą i nigdy nią nie będą – podsumowują władze gminy.

Wspólny front podolsztyńskich samorządów

Stanowcze wypowiedzi gospodarzy gmin Dywity i Stawiguda pokazują, iż pomysł powiększenia Olsztyna napotka na silny opór lokalnych wspólnot. Wójtowie obu gmin zgodnie deklarują wykorzystanie wszelkich prawnych i społecznych możliwości, aby obronić niezależność swoich samorządów i chronić interesy mieszkańców, którzy od lat budują potencjał podolsztyńskich miejscowości.

Idź do oryginalnego materiału