Wracają premie w miejskich spółkach. To choćby 25 proc. rocznego wynagrodzenia

1 godzina temu

W miejskich spółkach w Krakowie znowu można wypłacać premie prezesom i członkom zarządów – informuje wyborcza.pl. Decyzję w tej sprawi miał podjąć pełniący funkcję prezydenta Krakowa Stanisław Kracik. Kilka miesięcy temu, przed referendum, ówczesny prezydent Aleksander Miszalski zlikwidował premie w krakowskich spółkach komunalnych.

„Miliony z kasy Krakowa znów pójdą na premie dla prezesów spółek. To decyzja komisarza Kracika” – informuje wyborcza.pl. Portal przypomina, iż przed referendum prezydent Aleksander Miszalski zdecydował, iż premii w miejskich spółkach nie będzie. „Stanisław Kracik, pełniący obowiązki prezydenta Krakowa, właśnie zdecydował o ich przywróceniu” – podaje wyborcza.pl.

Na informacje o premiach gwałtownie zareagował radny Łukasz Gibała, lider Stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców, uważany za faworyta przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa. „Cóż szkodzi obiecać” w pełnej krasie: przed referendum KO zapowiedziało koniec gigantycznych premii dla prezesów miejskich spółek. Niemal od razu po referendum na walnych zgromadzeniach miejskich spółek (czyli de facto decyzją komisarza Kracika) przywrócono zasady pozwalające radom nadzorczym przyznawać zarządom premie w wysokości do 25% rocznego wynagrodzenia. Na konta prezesów znów mogą trafiać miliony złotych” – ocenił Łukasz Gibała i przypomniał, iż ubiegłym roku „z pieniędzy zadłużonego miasta na ten cel przeznaczono 3 miliony złotych!”

„Teraz komisarz Kracik mówi, iż obcięcie premii nie miało szans się utrzymać. To po co były te kłamstwa opowiadane przed referendum?
Dobrze, iż nie daliście się Państwo nabrać i odwołaliście tych, którzy mamią Was obietnicami bez pokrycia. Bądźcie czujni i teraz, przed wyborami. Tak, żeby te dwa miesiące były ich ostatnimi w Magistracie” – napisał na swoim Facebooku faworyt wyborczego wyścigu do prezydenckiego gabinetu w krakowskim Urzędzie Miasta.
Idź do oryginalnego materiału