Prezes Fundacji Otwarty Dialog podczas szkolenia dla organizacji polonijnych miał stwierdzić, iż głośna akcja "profrekwencyjna" z wyborów prezydenckich, w którą zaangażowana była Akcja Demokracja, była "absolutnie legalna". W ubiegłym roku fundacja umniejszała swój udział w akcji i twierdziła, iż jedynie pomagała "zagranicznemu partnerowi" w znalezieniu aktorów.