Wójt Szaflar zabrał głos ws. referendum. „To wybór między rozwojem a stagnacją”

podhaleregion.pl 1 godzina temu

W Urzędzie Gminy Szaflary odbyła się w czwartek konferencja prasowa wójta gminy Rafała Szkaradzińskiego, podczas której odniósł się do inicjatywy grupy opozycyjnych radnych zmierzającej do przeprowadzenia referendum w sprawie jego odwołania przed upływem kadencji.

Już na początku wystąpienia wójt podkreślił, iż szanuje demokratyczne mechanizmy oraz prawo mieszkańców do korzystania z narzędzi przewidzianych przez ustawodawcę.

– Rozumiem i szanuję zasady demokracji oraz narzędzia ustawodawcze, w które ustawodawca wyposażył obywateli. Dzięki tym demokratycznym zasadom mieszkańcy gminy Szaflary już po raz trzeci obdarzyli mnie zaufaniem i powierzyli zaszczyt kierowania naszą gminą – mówił.

Jak zaznaczył, jego zdaniem obecna sytuacja jest efektem różnicy w postrzeganiu sposobu rozwoju samorządu.

– Grupa opozycyjnych wobec mnie radnych, inicjując działania związane z referendum, zarzuca niedogodności związane z kumulacją dużych inwestycji. Są to jednak utrudnienia, które występują wszędzie tam, gdzie gmina dynamicznie się rozwija. To stan przejściowy w drodze do poprawy jakości życia mieszkańców – przekonywał.

Wójt wielokrotnie podkreślał, iż od początku swojej pracy stawia na ambitne przedsięwzięcia.

– Tam, gdzie oni widzą problem, strach i grozę, my widzimy rozwój, przejściowe utrudnienia i szansę na przyszłość. Tym różnimy się od 2014 roku. Jako zespół postawiliśmy na odwagę, rozmach i brak kompleksów. Nie baliśmy się podejmować dużych wyzwań i nie zamierzamy z tego rezygnować – powiedział.

Znaczną część konferencji poświęcono podsumowaniu inwestycji zrealizowanych w ostatnich latach. Wśród najważniejszych wójt wymienił przywrócenie połączeń kolejowych na trasie Nowy Targ – Zakopane, budowę nowej stacji PKP w Bańskiej Niżnej, rozbudowę szkół w Szaflarach i Skrzypnem, budowę parku, hali wielofunkcyjnej, nowej siedziby Gminnego Centrum Kultury i Gminnej Biblioteki, nowych boisk wielofunkcyjnych i terenów rekreacyjnych we wszystkich miejscowościach, modernizację szkół i remiz strażackich, zakup nowych samochodów dla jednostek OSP, rozwój sieci kanalizacyjnej i wodociągowej, budowę nowych przedszkoli oraz pierwszego w historii gminy żłobka, a także budowę kolejnych kilometrów dróg, chodników i ścieżek rowerowych.

Szczególne miejsce w swoim wystąpieniu poświęcił rozwojowi geotermii.

– Rozwijamy geotermię nie jako usługę zewnętrzną, ale w oparciu o własny majątek gminy. To inwestycja, która daje ogromne możliwości rozwoju oraz dodatkowe wpływy do budżetu, z których będą korzystać mieszkańcy wszystkich sołectw – podkreślał.

Jak poinformował, łączna wartość zrealizowanych inwestycji przekroczyła już 300 mln zł.

– To plasuje nas w krajowej czołówce pod względem wydatków inwestycyjnych na jednego mieszkańca – zaznaczył.

W dalszej części konferencji wójt odniósł się do zarzutów dotyczących utrudnień komunikacyjnych oraz zadłużenia gminy.

– Paradoksem tej sytuacji jest to, iż gdyby nie było odwiertu geotermalnego, geotermii i magistrali ciepłowniczej, drogi nie byłyby dziś rozkopane. Gdyby nie powstała hala wielofunkcyjna, nie byłoby również hali pneumatycznej. Gdybyśmy realizowali mniej inwestycji, prawdopodobnie nie pojawiałyby się zarzuty dotyczące zadłużenia czy prowadzenia wielu dużych przedsięwzięć jednocześnie – mówił.

Jak podkreślił, każda inwestycja wiąże się z przejściowymi utrudnieniami.

– Każda inwestycja niesie ze sobą pewne niedogodności i wyzwania. Brak inwestycji oznaczałby mniej utrudnień, ale również brak rozwoju. Pozostaje więc pytanie: czy lepiej mieć chwilowe niedogodności związane z realizacją ważnych przedsięwzięć, czy brak inwestycji i gminę, która się nie rozwija? – pytał.

Według wójta obecny spór nie dotyczy wyłącznie konkretnych inwestycji, ale dwóch odmiennych sposobów myślenia o przyszłości gminy.

– To różnica pomiędzy odwagą a lękiem, pomiędzy rozwojem a stagnacją, pomiędzy pracowitością a lenistwem, pomiędzy wiedzą a jej brakiem oraz pomiędzy wizją bogatej, rozwijającej się gminy a miejscem świętego spokoju i zaściankiem – stwierdził.

Zapowiedział również, iż w najbliższych dniach będzie publikował kolejne materiały, w których szczegółowo odniesie się do poszczególnych zarzutów formułowanych przez inicjatorów referendum.

– W kolejnych postach będę odnosił się do każdego zarzutu i dementował krążące plotki, półprawdy oraz – jak je określił – kłamstwa. Chcę także wyjaśnić mieszkańcom różnice pomiędzy naszym modelem zarządzania gminą a wizją prezentowaną przez grupę radnych inicjujących referendum – zapowiedział.

Na zakończenie konferencji wójt zaapelował do mieszkańców o wsparcie i śledzenie publikowanych przez niego informacji, podkreślając, iż mimo trwającego sporu samorząd nie zamierza rezygnować z realizacji zaplanowanych inwestycji.

Idź do oryginalnego materiału