Wójt nie zostanie sędzią społecznym

23 godzin temu

Niewykluczone, iż jeszcze w tym roku ławnicy doczekają się reformy, która wzmocni ich pozycję. Takie są przynajmniej założenia opracowanego przez resort sprawiedliwości obszernego projektu nowelizacji ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych. Zgodnie z nim ławnicy staną się oficjalnie sędziami społecznymi, będą mieli dwukrotnie wyższe rekompensaty, zwiększy się rola samorządu ławniczego, pojawią się obowiązkowe szkolenia i wzrośnie liczba dni orzekania. Autorzy noweli przekonują, iż po zmianach pozycja ławników będzie silniejsza i zapomnimy już o obraźliwych „paprotkach w sądzie”.

Będzie definicja

Choć przepisy trafiły do konsultacji oraz opiniowania w połowie sierpnia i przez cały czas spływa do nich wiele stanowisk, to przed kilkoma dniami ministerstwo zamieściło nową wersję projektu, w której dokonano kilku kluczowych zmian. Przepisy uzupełniono przede wszystkim o jasną definicję sędziego społecznego, który ma zastąpić ławnika w polskim sądownictwie powszechnym. W rezultacie w myśl proponowanej ustawy sędzią społecznym ma być obywatel niebędący sędzią, uczestniczący w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości na zasadach określonych w ustawie.

– Celem ustanowienia tej definicji jest przede wszystkim podkreślenie, iż sędzia społeczny nie jest sędzią w rozumieniu konstytucji, iż przydawka „społeczny” nie określa szczególnej kategorii sędziego, ale termin „sędzia społeczny” odnosi się do odrębnej od sędziów zawodowych kategorii osób uczestniczących w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości – obywateli, którzy w sposób określony ustawą realizują zasadę wyrażoną w art. 182 Konstytucji RP – argumentują autorzy.

W aktualnej wersji projektu doprecyzowano też wymogi stawiane kandydatom na sędziów społecznych. Katalog wymagań, zawierający m.in. obywatelstwo polskie, nieskazitelny charakter, wykształcenie co najmniej średnie i odpowiedni wiek, poszerzono o warunek niekaralności. W rezultacie niekaralność za umyślne przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego lub umyślne przestępstwo skarbowe ma być przesłanką warunkującą dopuszczalność wyboru sędziego społecznego. jeżeli sędzia społeczny w trakcie trwania kadencji zostanie skazany za umyślne przestępstwo, to jego mandat wygaśnie z mocy prawa. Z kolei skazanie za przestępstwo nieumyślne będzie mogło być podstawą do odwołania z takiej funkcji przez radę gminy.

Bez rekompensaty za szkolenia

Co więcej resort rozszerzył listę funkcji, których nie można łączyć ze stanowiskiem sędziego społecznego. Zakaz orzekania jako ławnik mają w tej chwili osoby zatrudnione w sądach i prokuraturze, policjanci, adwokaci, radcowie prawni, duchowni żołnierze i radni. Po zaproponowanych zmianach sędzią społecznym nie będą mogli zostać także komornicy, notariusze, doradcy restrukturyzacyjni i radcowie prokuratorii. W myśl zaś ostatnich modyfikacji projektu zakaz ten obejmie też innych samorządowców: wójtów, burmistrzów, prezydentów miast, osoby wchodzące w skład zarządu powiatu lub województwa.

Reforma nakłada też nowy obowiązek na prezesów sądów, którzy w pierwotnym założeniu mieli przedstawiać informację o funkcjonowaniu sądów, w tym w zakresie działalności sędziów społecznych, na sesji rady każdej gminy położonej w obszarze adekwatności danego sądu. W ostatnich dniach doprecyzowano jednak, iż informacja taka ma być przedstawiana osobiście przez prezesa jedynie na sesji rady gminy, w której mieści się siedziba sądu.

Istotną zmianą jest też ograniczenie dotyczące wyborów na ławników, które według pierwotnego projektu miały się odbywać corocznie. W najnowszej wersji dodano do tego wyjątek, zgodnie z którym wyborów takich nie przeprowadza się co roku, jeżeli rada gminy wykaże brak takiego zapotrzebowania.

Rząd planuje przyjąć przepisy w trzecim lub w czwartym kwartale tego roku. Nadzieję na uchwalenie tych zmian w bieżącym roku wyrażał także w rozmowie z „Rzeczpospolitą” prof. Piotr Juchacz, przewodniczący Rady ds. Ławników przy resorcie sprawiedliwości. Rada ta w ramach konsultacji sformułowała kilka kluczowych uwag, w których postuluje zapewnienie sędziom społecznym rekompensat pieniężnych za udział w czterech obowiązkowych szkoleniach rocznie. W projekcie brak bowiem mowy o jakimkolwiek wynagrodzeniu z tego tytułu.

– W przypadku sędziów społecznych czynnych zawodowo prowadziłoby to do sytuacji, w której udział w obowiązkowym szkoleniu wymagałby zwolnienia z pracy i wiązałby się z utratą wynagrodzenia, bez jednoczesnego uzyskania rekompensaty. W istocie koszt obowiązku nałożonego ustawowo zostałby więc przerzucony na samego sędziego społecznego – przekonuje szef rady ds. ławników.

Apeluje przy tym o obniżenie w projekcie dolnej granicy wieku kandydata na sędziego społecznego z 30 do 26 lat oraz podwyższenie górnej granicy wieku z 70 do 72 lat.

Etap legislacyjny: konsultacje publiczne

Idź do oryginalnego materiału