Prawa dziecka są fundamentalną wartością, a obrona przed przemocą wobec małoletnich to kwestia niezmiernie ważna. Dobrze, iż są ludzie, którzy chcą o to walczyć, ale problem zaczyna się, gdy wojownicy stają się urzędnikami i zapominają, iż władza, jaką mają, musi być ograniczona zdrowym rozsądkiem. Ten ostatni jest istotny dla skuteczności walki – pisze dla Wirtualnej Polski Tomasz Terlikowski.