Gulyas został zapytany podczas czwartkowego (19 marca) briefingu, czy Węgry udzieliłyby pomocy USA w cieśninie Ormuz, gdyby Donald Trump o to poprosił. - jeżeli o to poprosi, rozważylibyśmy to - odpowiedział szef kancelarii premiera, cytowany przez węgierskie media.
REKLAMA
Tisza odpowiada na stanowisko węgierskiego rządu
"Gulyas jednym zdaniem podważył pokojową propagandę rządu. Powiedział dziś, iż jeżeli prezydent USA poprosi, rozważą pomoc Stanom Zjednoczonym w wojnie z Iranem. Czy to może być prawdziwy powód, dla którego amerykański wiceprezydent przyjeżdża do Budapesztu w przyszłym tygodniu?" - zapytał w poście na X Magyar, lider opozycyjnej Tiszy.
Zobacz wideo W USA chcą wyciągnąć Polskę, Włochy, Austrię i Węgry z UE
"W związku z wojowniczym oświadczeniem Gulyasa, żądamy, aby Orban ujawnił, czy będzie negocjował z amerykańskim wiceprezydentem, przybywającym do Budapesztu, wysłanie węgierskich żołnierzy na wojnę z Iranem" - napisał w sieci Magyar.
USA poprą Orbana?
Według doniesień prasowych wiceprezydent USA J.D. Vance może odwiedzić Budapeszt w najbliższych dniach, aby wyrazić poparcie dla premiera Orbana przed kwietniowymi wyborami. Gulyas nie potwierdził ani nie zaprzeczył tym doniesieniom podczas czwartkowego briefingu.
TISZA prowadzi z Fideszem w większości niezależnych sondaży. W lutowym sondażu firmy Median partia Magyara uzyskała 20-punktową przewagę wśród zdecydowanych wyborców. Wybory na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia.
Reuters podaje, iż amerykański wiceprezydent ma przyjechać do Budapesztu. Rywalizacja pomiędzy Fideszem a TISZĄ staje się coraz bardziej zacięta - pisze Michał Kokot w artykule "Czy J.D. Vance przyjedzie na Węgry? Orbán czeka na amerykańską pomoc w kampanii wyborczej" na Wyborcza.pl.
Redagował Jacek Gorczycki

2 dni temu








