
Od 28 lutego, czyli od dnia ataku USA i Izraela na Iran, Cieśnina Ormuz – jedno z najważniejszych wąskich gardeł globalnego morskiego handlu surowcami – pozostaje praktycznie zamknięta dla komercyjnych ładunków suchych. Do tego typu transportów zalicza się siarkę, czyli surowiec, który w normalnych warunkach jest produktem ubocznym wydobycia innych minerałów lub wręcz odpadem rafineryjnym (mowa o rafineriach ropy naftowej), ale w obliczu wojny na Bliskim Wschodzie stał się niemal surowcem krytycznym. Jak do tego doszło? Dlaczego jest to ważne dla inwestorów? O tym przeczytasz w moim najnowszym artykule, do lektury którego serdecznie Cię zapraszam!
Ruch przez Cieśninę Ormuz praktycznie zamarł
Przed eskalacją z 28 lutego, przez Ormuz przepływało średnio ok. 140 statków dziennie. Tymczasem dane z końcówki maja pokazują, iż cieśninę pokonują teraz średnio 3-4 jednostki dziennie. Reuters pisał 2 czerwca, iż w ostatnim tygodniu przez Ormuz przepłynęły dwa tankowce z produktami naftowymi, a jeden metanowiec LNG załadował ładunek w Zjednoczonych Emiratach Arabskich (ZEA).
Biorąc pod uwagę fakt, iż część statków porusza się w trybie dark (z wyłączonym AIS – Automatic Identification System, czyli systemem automatycznej identyfikacji statków), można stwierdzić, iż powyższe dane są zaniżone. Tak czy inaczej, ruch przez Ormuz praktycznie zamarł, co ma olbrzymi wpływ na wiele ważnych surowców. W tym artykule skupiamy się jednak na siarce, bo ten temat może umykać inwestorom, a jest on równie ważny, o ile nie ważniejszy, jak kwestie związane z ropą czy gazem.
Kpler 4 czerwca donosił, iż po zamknięciu Ormuz dla komercyjnego ruchu dry bulk (suche ładunki) w Zatoce utknęło ponad 600 tys. ton siarki.
Słupki na wykresie pokazują, ile siarki w danym tygodniu znajdowało się na statkach w zatoce. Dane w tys. ton. Źródło: kpler.com
ZEA były jedynym krajem z regionu, który był w stanie przesyłać siarkę przez cieśninę. Kpler potwierdził 3 tranzyty siarki z ZEA w maju. Według poniższego wykresu, Ormuz opuściło niespełna 200 tys. ton tego surowca. Zwróćcie jednak uwagę, iż w ubiegłym roku w maju przez cieśninę przepłynęło blisko 1,6 mln ton siarki. Oznacza to spadek rok do roku rzędu ok. 88%.
Słupki na wykresie pokazują ile tys. ton siarki przepłynęło przez Ormuz. Poszczególne kolory reprezentują kraje, z których pochodził surowiec. Źródło: kpler.com
Warto jednak dodać ważne zastrzeżenie: znaczna część dostaw siarki z Kataru, Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Kazachstanu jest już objęta długoterminowymi kontraktami z odbiorcami z Indii i Maroka. Oznacza to, iż choćby po pełnym ponownym otwarciu cieśniny Ormuz nie cała „uwięziona” podaż siarki trafi na rynek spot. Istotna część tych wolumenów została bowiem wcześniej zakontraktowana.
Dlaczego siarka jest ważna?
Siarka przez lata była traktowana jak odpad z rafinerii ropy i zakładów gazowych. Usuwano ją głównie dlatego, iż normy środowiskowe wymagały oczyszczania paliw. Na poniższym wykresie kołowym dobrze widać, jak ważne dla globalnej podaży siarki są rafinerie ropy i zakłady przetwarzania gazu.
Źródło: Opracowanie własne
Jednak ten „odpad” okazał się kluczowym składnikiem dla wielu gałęzi przemysłu. Gdy świat zaczął potrzebować coraz więcej nawozów, metali i baterii, siarka stała się jednym z fundamentów współczesnej gospodarki.

Największe znaczenie siarka ma w produkcji kwasu siarkowego – najczęściej wytwarzanego chemikalium na świecie. To właśnie kwas siarkowy pozwala wytwarzać nawozy fosforowe, bez których globalne rolnictwo nie jest w stanie funkcjonować. Ponad połowa światowych plonów zależy od nawozów, a te z kolei zależą od siarki. Gdy jej brakuje, ]]>rośnie ryzyko spadku produkcji żywności i wzrostu cen]]>.
Siarka jest też niezbędna w produkcji metali, które napędzają transformację energetyczną. Procesy SX‑EW w miedzi oraz HPAL w niklu (wyjaśniam te skróty niżej w tekście) zużywają ogromne ilości kwasu siarkowego. Bez niego nie da się produkować kabli, baterii do aut elektrycznych, paneli fotowoltaicznych czy infrastruktury energetycznej. To sprawia, iż siarka jest ważnym elementem globalnych trendów – choć mało kto o tym mówi.
Tutaj od razu krótkie wyjaśnienie powyższych skrótów.
SX-EW to skrót od Solvent Extraction and Electrowinning (w języku polskim: Ekstrakcja Rozpuszczalnikowa i Elektrowydzielanie). Jest to nowoczesna, hydrometalurgiczna metoda pozyskiwania miedzi o bardzo wysokiej czystości ze złóż lub odpadów, w których zawartość tego metalu jest zbyt niska, by opłacało się stosować tradycyjne metody hutnicze (pirometalurgiczne). Mówiąc najprościej: zamiast przetapiać rudę w ogromnych piecach, miedź „wyciąga się” dzięki chemii i prądu elektrycznego.
HPAL to skrót od High-Pressure Acid Leaching (w języku polskim: Wysokociśnieniowe Ługowanie Kwasowe). Jest to zaawansowana, hydrometalurgiczna technologia stosowana do odzyskiwania niklu (oraz kobaltu jako niezwykle cennego produktu ubocznego) z niskogatunkowych rud laterytowych. Mówiąc obrazowo: to proces, w którym dzięki potężnego ciśnienia, wysokiej temperatury i stężonego kwasu „wyciska się” nikiel ze skał, w których jest go bardzo niewiele.
Ważny wniosek: zwróćcie uwagę, iż kwas siarkowy jest bardzo cenny do wydobywania krytycznych metali z rud o niskiej jakości. Przez kilka dekad ]]>kapitał nie płynął do sektora wydobywczego]]>, co sprawiło, iż nie dokonywano nowych odkryć. Wiele firm w pierwszej kolejności eksploatowało stare, najbardziej jakościowe złoża, zaś te gorszej klasy czekały na swoją kolej. Ich czas nadszedł, bo stare złoża się kończą, a kapitał dalej omija firmy górnicze. Mówiąc wprost: metody pozyskiwania metali bazujące na kwasie siarkowym zyskują na znaczeniu.
Siarka jest też kluczowa dla przemysłu chemicznego, farmaceutycznego i materiałowego. Używa się jej do produkcji tworzyw sztucznych, detergentów, leków, włókien syntetycznych, a choćby materiałów wybuchowych.
Niedobór siarki na rynku i wysokie ceny
Wojna na Bliskim Wschodzie wywołała potężny kryzys na globalnym rynku siarki, który pod wieloma względami okazuje się równie dotkliwy jak zawirowania na rynku ropy i gazu. ]]>Kluczowym momentem było zablokowanie dla ruchu handlowego strategicznej Cieśniny Ormuz]]>, przez którą dotychczas transportowano blisko połowę światowej siarki pochodzącej z państw Zatoki Perskiej (głównie z ogromnych instalacji rafineryjnych w Katarze czy Zjednoczonych Emiratach Arabskich). Ponieważ siarkę pozyskuje się głównie jako produkt uboczny przy oczyszczaniu ropy i gazu, producenci nie są w stanie gwałtownie zwiększyć jej wydobycia w innych częściach świata w odpowiedzi na braki. W efekcie setki tysięcy ton surowca zostały uwięzione w portach Bliskiego Wschodu, a globalne dostawy drogą morską drastycznie spadły.
Aktualnie na rynku panuje ogromny deficyt, co wywindowało ceny siarki do rekordowych, nienotowanych dotąd poziomów. Dobrze pokazuje to poniższy wykres cen tego surowca wyrażonych w chińskich juanach za tonę.
Źródło: ]]>https://tradingeconomics.com/commodity/sulfur]]>
Sytuację dodatkowo pogarsza fakt, iż inne kraje, chcąc chronić swój wewnętrzny przemysł, nakładają własne ograniczenia. Rosja i Turcja przedłużyły zakazy eksportu tego surowca, a Chiny całkowicie wstrzymały wywóz kwasu siarkowego. Przemysł przetwórczy na całym świecie znalazł się w kleszczach: giganci nawozowi w Maroku czy USA muszą drastycznie ograniczać produkcję z powodu braku surowca i astronomicznych kosztów, co rodzi poważne obawy o globalne bezpieczeństwo żywnościowe i spadek plonów.
W tych trudnych realiach rynki zmuszone są do pospiesznego szukania nowych dróg handlowych i partnerów. Kraje azjatyckie próbują ratować sytuację, zwracając się w stronę dostaw lądowych z Rosji, z kolei rynki zachodnie mocniej opierają się na produkcji z Ameryki Północnej.
Co ciekawe, w obecnej sytuacji zyskują kraje posiadające własne, niezależne źródła – na przykład Polska, będąca jednym z nielicznych państw wciąż wydobywających siarkę metodami kopalnianymi, stała się w tym kryzysowym momencie bardzo pożądanym eksporterem na rynku europejskim.
Czytaj dalej: ]]>Independent Trader - Wojna zmieniła siarkę w surowiec krytyczny]]>
]]>Srebro vs. złoto]]>
Autor: ]]>Konrad Pietruszka]]>







