Syria uważa Liban za bezprawnie odebraną prowincję. Hezbollah za kraj, w którym dominuje jako reprezentant najsilniejszej grupy religijnej i zbrojne ramię Iranu. Izrael – za terytorium, na którym musi być, żeby nie było tam Hezbollahu. Dopóki tak jest, nie ma złudzeń, iż istnieje jakieś państwo libańskie zdolne sprawować władzę na swoim terenie.
- Strona główna
- Polityka światowa
- Wojna w Libanie, czyli o konieczności powrotu do siebie
Powiązane
O Trumpie Atlantyku / janko
1 godzina temu
O Trumpie i Atlantyku / janko
1 godzina temu
"Uwodziciel, ale kibolski". Psycholodzy oceniają Trumpa
2 godzin temu
Stan najwyższej gotowości we Włoszech i Francji
4 godzin temu
Polecane
Zabrała dzieci, choć nie miała prawa do opieki
1 godzina temu
Policjanci rozmawiali młodzieżą o przemocy rówieśniczej
1 godzina temu
Makabryczne odkrycie podczas rutynowej interwencji
1 godzina temu

1 rok temu









