Syria uważa Liban za bezprawnie odebraną prowincję. Hezbollah za kraj, w którym dominuje jako reprezentant najsilniejszej grupy religijnej i zbrojne ramię Iranu. Izrael – za terytorium, na którym musi być, żeby nie było tam Hezbollahu. Dopóki tak jest, nie ma złudzeń, iż istnieje jakieś państwo libańskie zdolne sprawować władzę na swoim terenie.
- Strona główna
- Polityka światowa
- Wojna w Libanie, czyli o konieczności powrotu do siebie
Powiązane
Donald Trump ujawnił, dlaczego zawarł porozumienie z Iranem
1 godzina temu
Beria. Tajny sojusznik banderowców.
2 godzin temu
Polecane
Medyczny oszust z Gliwic wpadł w Zabrzu
1 godzina temu
BBN z zastrzeżeniami do polsko-niemieckiej umowy obronnej
1 godzina temu
Trump o Iranie: „Każdy ruch wpływa na giełdę jak rakieta”
1 godzina temu

1 rok temu









