Syria uważa Liban za bezprawnie odebraną prowincję. Hezbollah za kraj, w którym dominuje jako reprezentant najsilniejszej grupy religijnej i zbrojne ramię Iranu. Izrael – za terytorium, na którym musi być, żeby nie było tam Hezbollahu. Dopóki tak jest, nie ma złudzeń, iż istnieje jakieś państwo libańskie zdolne sprawować władzę na swoim terenie.
- Strona główna
- Polityka światowa
- Wojna w Libanie, czyli o konieczności powrotu do siebie
Powiązane
Polska podpisała traktat z Wielką Brytanią. Rosja w tle
3 godzin temu
Polecane
Aresztowali funkcjonariuszkę celną. Poważne zarzuty
19 minut temu
Przyszli policjanci z wizytą w ursynowskim komisariacie
58 minut temu
Kiedy fotoradar robi zdjęcie? Są nowe informacje z GITD
2 godzin temu

1 rok temu








