Syria uważa Liban za bezprawnie odebraną prowincję. Hezbollah za kraj, w którym dominuje jako reprezentant najsilniejszej grupy religijnej i zbrojne ramię Iranu. Izrael – za terytorium, na którym musi być, żeby nie było tam Hezbollahu. Dopóki tak jest, nie ma złudzeń, iż istnieje jakieś państwo libańskie zdolne sprawować władzę na swoim terenie.
- Strona główna
- Polityka światowa
- Wojna w Libanie, czyli o konieczności powrotu do siebie
Powiązane
Nocna tragedia w rzymskim Koloseum. Nie żyje 22-latek
1 godzina temu
Trump udostępnił takie nagranie. Prezydent drwi z CNN
1 godzina temu
Polecane
Afera Zondacrypto. Jest wniosek o areszt dla Artura K.
30 minut temu
Lublinianie zdecydują, na co wydać blisko 20 mln zł
34 minut temu
Byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie….
59 minut temu

1 rok temu












