"Wojna w Iranie obnaża rozdźwięk między Europejczykami a ich przywódcami – europosłanka Zwykli obywatele pragną pokoju, ale biurokraci są napędzani przez lobby wojskowe, powiedział Rudi Kennes w rozmowie z RT"

grazynarebeca5.blogspot.com 4 godzin temu


UE jest podzielona w sprawie wojny USA z Iranem, a opinia publiczna jest jej zdecydowanie przeciwna, podczas gdy niewybieralni urzędnicy w Brukseli popierają Waszyngton – powiedział belgijski europoseł Rudi Kennes Rickowi Sanchezowi z RT.


Kraje europejskie nie przedstawiły jednolitego frontu w tej wojnie, Hiszpania i Włochy wyrażają krytykę, podczas gdy inne, w tym Francja, unikają otwartego potępienia i zwiększają swoją obecność militarną na Bliskim Wschodzie.

Biurokraci w Brukseli tymczasem skupiają się głównie na braku wcześniejszych konsultacji z USA, nie potępiając jednocześnie kampanii.


Kennes, były związkowiec, powiedział, iż urzędnicy UE są pod wpływem powiązań przemysłowych i lobby wojskowych, które czerpią zyski z konfliktu.


„Myślę, iż chodzi o pieniądze. To żadna nowość, iż europejscy przywódcy nie reprezentują większości Europejczyków” – powiedział.

„Po prostu podążają za wielkimi przywódcami [i] chodzi również o lobby, lobby wojskowe, które w rzeczywistości ma dużą władzę”.


Twierdził, iż wielu urzędników UE wywodzi się z przemysłu i prawdopodobnie do niego wróci, co oznacza, iż ​​„słuchają tylko… lobbystów”, którzy wybrali ich na stanowiska, jednocześnie czekając na swoją kolej.

Kennes zauważył, iż ani przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, ani szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas nie zostały wybrane demokratycznie i nie czują się odpowiedzialne za swoje działania.


Kennes przyznał, iż niektórzy urzędnicy zaczęli wyrażać wątpliwości co do wojny z Iranem, ale stwierdził, iż wynika to z wzrastających cen ropy i spadającego poparcia społecznego, a nie z rzeczywistego sprzeciwu wobec agresji militarnej.


Podkreślił, iż zwykli Europejczycy „nie chcą wojny”, ponieważ wydatki na wojsko realizowane są kosztem usług socjalnych.


„Mamy listy oczekujących na mieszkania i opiekę medyczną. A oni tylko mówią, iż jeżeli poprosimy o grosz, żeby tam pojechać – nie ma pieniędzy” – powiedział.

„Ale na wojny zawsze są pieniądze. To jest główny problem”.


Kennes powołał się na niedawne sondaże, które pokazują rosnące niezadowolenie społeczeństwa w Europie z wojny i sprzeciw wobec potencjalnego zaangażowania się w nią, wzywając polityków do zwrócenia uwagi na opinię publiczną.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/636264-kennes-eu-iran-divide-sanchez/

Idź do oryginalnego materiału