Wojna rosyjsko-ukraińska (stan na ranek 10.08.2026):
- Odessa ponownie stała się jednym z głównych celów rosyjskiego uderzenia. W nocy Rosja zaatakowała miasto 11 pociskami lecącymi po trajektorii balistycznej oraz niemal 100 dronami; według ukraińskich danych zestrzelono 72% dronów, ale tylko jeden z 11 pocisków. Uszkodzone zostały budynki mieszkalne i infrastruktura energetyczna, rannych zostało co najmniej 14 osób. Według Zełenskiego około 300 tys. gospodarstw domowych w Odessie utraciło zasilanie. Uderzenie jest istotne nie tylko ze względu na ludność cywilną – Rosja konsekwentnie zwiększa presję na infrastrukturę portową i energetyczną Odessy, czyli jeden z podstawowych kanałów eksportu ukraińskiego zboża i innych towarów przez Morze Czarne,
- Jednocześnie Ukraina kontynuuje działania głębokiego rażenia. W nocy z 9 na 10 sierpnia pojawiły się doniesienia o ukraińskim ataku na rosyjską rafinerię w Tatarstanie, a także o kolejnych eksplozjach i pożarach na okupowanych terenach – m.in. w rejonie Doniecka – oraz o przerwie w dostawie prądu w okupowanym Symferopolu. Na obecnym etapie są to przede wszystkim doniesienia operacyjne i nie wszystkie skutki zostały niezależnie potwierdzone,
- Ukraina kontynuowała również polowanie na rosyjskie środki obrony powietrznej. Według dowódcy ukraińskich Sił Systemów Bezzałogowych Roberta „Madjara” Brovdiego Ukraińcy zaatakowali w rejonie Gelendżyku rosyjską pozycję S-400, która miała płonąć przez około trzy godziny. o ile doniesienia o uszkodzeniu zestawu są prawdziwe, wpisuje się to w szerszą ukraińską kampanię systematycznego osłabiania rosyjskiej sieci OPL i rozpoznania wokół Morza Czarnego oraz Krymu,
- Bardzo istotny pozostaje również wymiar walki o logistykę na Morzu Czarnym. Ukraina w dalszym ciągu atakuje rosyjskie statki – w tym tankowce i jednostki transportowe – próbując ograniczyć rosyjskie dostawy paliwa i funkcjonowanie tzw. shadow fleet. Rosja natomiast uderza w porty Odesy i Chornomorska oraz infrastrukturę paliwową. W praktyce obie strony rozszerzają więc front o wzajemne zwalczanie infrastruktury logistycznej daleko od linii kontaktu,
- Na froncie lądowym nie pojawiła się w ostatnich 24 godzinach informacja o dużym, potwierdzonym przełamaniu którejś ze stron. Rosjanie przez cały czas prowadzą działania ofensywne przede wszystkim w Donbasie, koncentrując wysiłek na kierunkach prowadzących przez pas umocnionych miast aglomeracji słowiańskiej, a także utrzymują presję na północy. ISW w najnowszej ocenie wskazuje przy tym na dalsze eksperymentowanie rosyjskich wojsk z nowymi rozwiązaniami technologicznymi mającymi przywrócić możliwość prowadzenia manewru zmechanizowanego na poziomie taktycznym,
- Ukraina zamówiła w Turcji potężny zestaw uzbrojenia, który planuje wykorzystać przeciwko Rosji. W skład pakietu wchodzą m.in. wyrzutnie M270 MLRS czy rakiety balistyczne M39 ATACMS. Transfer broni na terytorium Ukrainy ma być realizowany przy udziale firm z Turcji, Bułgarii i Stanów Zjednoczonych, a zgoda na reeksport uzbrojenia produkcji amerykańskiej wymagała powiadomienia Kongresu USA,
- Zełenski powiedział 9 sierpnia, iż ukraińskie pociski balistyczne mogą być zdolne do rażenia celów w Rosji już jesienią. To ważna deklaracja, ponieważ oznaczałaby stopniowe uniezależnianie się Ukrainy od zachodnich systemów dalekiego zasięgu i zwiększenie możliwości prowadzenia samodzielnej kampanii przeciwko rosyjskim bazom, składom, stanowiskom OPL i infrastrukturze przemysłowej,
- Z punktu widzenia Moskwy szczególnie niebezpieczna jest ewolucja ukraińskiej kampanii uderzeń w rosyjską gospodarkę wojenną. Ukraina od kilku tygodni systematycznie atakuje rafinerie, terminale paliwowe, składy oraz transport morski. Nie chodzi już więc tylko o pojedyncze spektakularne uderzenia, ale o próbę stworzenia stałego kosztu dla rosyjskiego systemu logistycznego i paliwowego. Reuters odnotowuje, iż obie strony coraz intensywniej atakują wzajemne zaplecze logistyczne.
Link do poprzedniego raportu z frontu znajduje się tutaj.

5 godzin temu













