Wojciech Włoch: Gdy „przeciw” oznacza „za”. Demokratyczny paradoks referendum odwoławczego

1 godzina temu
Zdjęcie: Foto: PAP/Łukasz Gągulski


Zniesienie wymogu frekwencji dla ważności referendum nie byłoby wcale złym rozwiązaniem. Wszyscy aktorzy – zarówno opcja „za”, jak i „przeciw” – musieliby namawiać mieszkańców do udziału w referendum.
Idź do oryginalnego materiału