Bo czyż można być „wobec” kogoś, kogo nie ma? Ostatnio w przestrzeni publicznej obserwujemy interesujące zjawisko: próby zaklinania rzeczywistości przy pomocy słownika. Chodzi o to nieszczęsne określenie „ślubowanie wobec Prezydenta”, które niektórzy próbują interpretować tak, jakby obecność samej głowy państwa była w tym akcie jedynie opcjonalnym dodatkiem. Jako człowiek słowa, nie polityk, czuję sprzeciw, gdy [...]