Dwóch członków komisji sądowniczej i spraw zagranicznych Izby Reprezentantów zwróciło się o wyjaśnienie, jak doszło do wydania wizy do USA dla byłego polskiego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry - podała agencja Reutera. Sekretarz stanu USA Marco Rubio został zapytany, czy jego zastępca Christopher Landau pomógł w przyspieszeniu procesu wizowego.
Wniosek do Rubio ws. Ziobry. Demokraci podejrzewają "bezprecedensowy poziom ingerencji"

Jeśli doszło do takiej ingerencji ze strony administracji Donalda Trumpa, "te działania i decyzje są poważnym nadużyciem władzy i lekceważeniem legalnych procedur imigracyjnych USA"- napisali w liście do sekretarza stanu kongresmeni Partii Demokratycznej Gregory Meeks i James Raskin. Są oni najważniejszymi demokratami zasiadającymi kolejno w komisji spraw zagranicznych i sądowniczej Izby Reprezentantów.
W omawianym przez agencję Reutera liście demokraci napisali, iż przyznanie wizy stanowi "bezprecedensowy poziom ingerencji w politykę wewnętrzną i systemy sądownicze dwóch wieloletnich sojuszników traktatowych USA", czyli Polski i Węgier.
Sprawa Zbigniewa Ziobry w USA. Wątpliwości w Kongresie
Meeks i Raskin twierdzą, iż przyznanie wizy Ziobrze może grozić poważnym kryzysem dyplomatycznym z Polską. Zażądali, by administracja prezydenta Donalda Trumpa zastosowała się do polskich wniosków o ekstradycję.
Demokraci zapytali m.in., czy Trump albo jakikolwiek z jego doradców byli zaangażowani w przyznanie wizy dla Ziobry i o to, na jakiej podstawie została ona przyznana. Zażądano też dokumentów i korespondencji między Landauem, biurem ds. konsularnych, ambasadami USA w Warszawie i Budapeszcie oraz wszelkich dokumentów dotyczących potencjalnego zaangażowania w tę sprawę Toma Rose'a, ambasadora USA w Polsce.
Kongresmeni poprosili Rubio o to, by udzielił odpowiedzi w formie pisemnej oraz stawił się osobiście w celu złożenia wyjaśnień przed ich komisjami najpóźniej 21 czerwca. Departament Stanu ani Biały Dom nie odpowiedziały na razie na prośbę o komentarz w tej sprawie.
Doniesienia ws. wizy dla Ziobry. Media wskazały na zastępcę Marco Rubio
18 maja agencja Reutera, powołując się na źródła zaznajomione z tematem, podała, iż zastępca sekretarza stanu USA Christopher Landau wydał polecenie, by umożliwić Ziobrze wjazd do Stanów Zjednoczonych.
Według źródeł Landau poinstruował departament odpowiedzialny za sprawy konsularne w Waszyngtonie, by polecił wydanie wizy Ziobrze przez ambasadę USA w Budapeszcie. Dzięki jego decyzji Ziobro był w stanie uzyskać wizę przed zaprzysiężeniem rządu Petera Magyara - informowała agencja Reutera.
ZOBACZ: Zbigniew Ziobro w USA? Zapowiadają ekstradycję, wiceminister wyjaśnia procedury
Rozmówcy agencji przekazali, iż nie wiedzą nic o zaangażowaniu prezydenta Trumpa lub sekretarza stanu. Według agencji Landau dowiedział się o sprawie od ambasadora USA w Warszawie Toma Rose'a i uważał Ziobrę za niesprawiedliwie ściganego przez polski wymiar sprawiedliwości.
Według jednego ze źródeł, wydając instrukcje, Landau miał powołać się na "względy bezpieczeństwa narodowego", by uzasadnić pilność sprawy. Jeden z informatorów podał, iż były minister otrzymał wizę dziennikarską.
Polska ma gotowy wniosek ekstradycyjny
W piątek minister sprawiedliwości Waldemar Żurek poinformował, iż skierował pisma do nowych władz Węgier w sprawie uchylenia azylu dla Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego. Gdyby do tego doszło, może się okazać, iż Ziobro nie ma dokumentu, na którym ma prawo poruszać się po Stanach Zjednoczonych - twierdzi szef MS.
Minister przypomniał też, iż strona polska ma już gotowy wniosek ekstradycyjny wobec Ziobry. Jak dodał, umowa o ekstradycji ze Stanami Zjednoczonymi nie wymaga prawomocności aresztu.
- W przypadku Zbigniewa Ziobry tak mamy. Ale wiemy, iż praktyka sądów federalnych jest różna, więc zespół prokuratorów zdecyduje, czy czekamy na to, iż zostaną rozpoznane środki odwoławcze adwokatów Ziobry, i dopiero wtedy wysyłamy wniosek ekstradycyjny. Chcielibyśmy, żeby nie było już żadnych formalnych braków i żeby sądy federalne nie zwracały nam tego wniosku - podkreślił minister.
Zarzuty wobec Zbigniewa Ziobry
Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro - przebywający w tej chwili w Stanach Zjednoczonych - jest podejrzanym w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura Krajowa zarzuca mu, iż kierował zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywał swoje stanowisko do działań o charakterze przestępczym. Ziobro, według prokuratury, miał popełnić 26 przestępstw, m.in. wydawać swoim podwładnym polecenia łamania prawa, by zapewnić wybranym podmiotom dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, ingerować w przygotowanie ofert konkursowych i dopuszczać do przyznawania środków nieuprawnionym podmiotom.
ZOBACZ: Żurek wysłał pismo władzom Węgier. Nowe kroki ws. Ziobry
Pod koniec 2025 r., gdy Sejm zgodził się na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie Ziobry, a prokurator wydał postanowienie o przedstawieniu mu zarzutów w sprawie nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości, okazało się, iż Ziobro nie przebywa w Polsce. Na początku 2026 r. poinformowano, iż b. minister sprawiedliwości i prokurator generalny z czasów rządów Zjednoczonej Prawicy otrzymał ochronę międzynarodową na Węgrzech za rządów poprzedniego premiera Viktora Orbana.
10 maja Ziobro poinformował, iż przebywa w USA. Oświadczył, iż nie uciekł z Polski i posługuje się dokumentem przyznanym mu wraz z prawem do azylu, który otrzymał na Węgrzech.
Rzecznik PK prok. Przemysław Nowak powiadomił w środę, iż prokuratura ma oficjalną informację, iż Ziobro opuścił Europę 9 maja i wyleciał do Stanów Zjednoczonych z Mediolanu, posługując się wizą "członka zagranicznych mediów". Dodał, iż należy rozumieć, iż chodzi o "członka zagranicznych mediów" z punktu widzenia USA. TV Republika informowała wcześniej, iż Ziobro będzie komentatorem politycznym stacji.

1 godzina temu







