Funkcjonariusze z wydziału antyterrorystycznego prowadzą dochodzenie w sprawie podpalenia dawnej synagogi we wschodnim Londynie – oświadczyła dzisiaj londyńska policja metropolitalna. Tymczasem na Downing Street trwa zwołane przez brytyjskiego premiera Keira Starmera spotkanie na temat walki z antysemityzmem.
Policja przekazała, iż zgłoszenie o pożarze na terenie dawnej synagogi w dzielnicy Tower Hamlets otrzymała krótko po godz. 5.00 rano, ogień spowodował niewielkie uszkodzenia bramy, ale nikt nie odniósł obrażeń. Dodała, iż nikt nie został na razie zatrzymany w związku z tą sprawą, a pożar traktowany jest jako podpalenie.
Jest to kolejne tego typu zdarzenie wymierzone w społeczność żydowską w Londynie w ciągu minionych sześciu tygodni, choć do tej pory koncentrowały się one w północnej i północno-zachodniej części brytyjskiej stolicy. W większości przypadków były to podpalenia i próby podpalenia, ale w zeszłym tygodniu urodzony w Somalii nożownik zranił w londyńskiej dzielnicy Golders Green dwóch mężczyzn żydowskiego pochodzenia.
W związku z serią ataków wymierzonych w społeczność żydowską dzisiaj na Downing Street odbywa się zwołane przez Starmera spotkanie poświęcone walce z antysemityzmem, w którym biorą udział politycy, przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości, biznesu, edukacji i kultury.
Podczas spotkania Starmer zasugerował w bardziej otwarty niż do tej pory sposób, iż za falą ataków może stać Iran i mogą one mieć związek z wojną na Bliskim Wschodzie.
APW, PAP

2 godzin temu










