W Polsce zmieniły się przepisy dotyczące ochrony ludności. Państwowa Straż Pożarna identyfikuje miejsca, które w razie nagłego zagrożenia mogą posłużyć do tymczasowego ukrycia ludzi. Właściciel lub zarządca nieruchomości ma zostać poinformowany, o ile na jego terenie zidentyfikowany zostanie punkt schronienia. Co szczególnie istotne, uchwalone przepisy przewidują również obowiązek udostępnienia takiego miejsca – w miarę możliwości – osobom chroniącym się przed zagrożeniem.
Zdjęcie poglądowe. Fot. Warszawa w PigułceTu jest ważna aktualizacja względem wcześniejszych informacji: to nie są już wyłącznie prace legislacyjne. Nowelizacja została uchwalona 17 kwietnia 2026 roku i opublikowana w Dzienniku Ustaw pod pozycją 646.
Państwo szuka miejsc, w których będzie można ukryć ludzi
Nowelizacja ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej wprowadziła do systemu punkty schronienia.
Nie należy ich mylić z pełnowartościowymi schronami.
Ustawa definiuje je jako miejsca przydatne do tymczasowego ukrycia ludzi w obiektach budowlanych albo innych miejscach. Mają zapewniać podstawową ochronę przed nagłymi niebezpiecznymi zjawiskami pogodowymi oraz skutkami użycia konwencjonalnych środków rażenia, przede wszystkim odłamkami.
To rozwiązanie ma zwiększyć liczbę miejsc, do których ludzie będą mogli skierować się, gdy nie będzie możliwości dotarcia do klasycznego schronu.
Straż Pożarna może zidentyfikować takie miejsce
Ustawa powierza ważne zadanie komendantom powiatowym i miejskim Państwowej Straży Pożarnej.
To właśnie PSP identyfikuje punkty schronienia.
Pod uwagę mogą być brane m.in. obiekty, które wcześniej pełniły funkcję budowli ochronnych, planowane miejsca doraźnego schronienia, ale również inne budynki lub miejsca zapewniające podstawową funkcję ochronną.
Po zidentyfikowaniu takiego punktu komendant PSP zawiadamia adekwatnego wójta, burmistrza lub prezydenta miasta oraz starostę.
Ale informacja trafia również do właściciela lub zarządcy nieruchomości, na której znajduje się punkt schronienia.
Właściciel dowie się, iż jego obiekt został wskazany
To istotne szczególnie dla właścicieli i zarządców większych nieruchomości.
Punkty schronienia nie muszą bowiem przypominać bunkrów.
MSWiA wcześniej wyjaśniało, iż mogą to być obiekty codziennego użytku, takie jak piwnice, garaże czy przejścia podziemne, o ile zostały sprawdzone i nadają się do takiego wykorzystania.
Dlatego właściciel budynku może dowiedzieć się, iż miejsce, które na co dzień pełni zupełnie inną funkcję, zostało zidentyfikowane jako przydatne do ochrony ludzi podczas zagrożenia.
Najważniejszy zapis dotyczy udostępnienia miejsca ludziom
I właśnie tutaj pojawia się najważniejsza zmiana.
Nowelizacja dopisała do obowiązków właściciela lub zarządcy nieruchomości, na której znajduje się punkt schronienia:
„udostępnienia w miarę możliwości punktu schronienia osobom chroniącym się przed zagrożeniem”.
Sformułowanie „w miarę możliwości” jest tutaj bardzo istotne.
Nie można więc upraszczać przepisów do stwierdzenia, iż każdy właściciel piwnicy czy garażu ma obowiązek wpuszczać do niego wszystkich mieszkańców.
Obowiązek jest związany z punktem schronienia w rozumieniu ustawy.
Nie każdy garaż i nie każda piwnica stają się punktem schronienia
To trzeba podkreślić, ponieważ nowe przepisy łatwo przedstawić w sposób bardziej alarmujący, niż wynika to z ustawy.
Samo posiadanie piwnicy, garażu podziemnego czy innego podziemnego pomieszczenia nie oznacza automatycznie, iż właściciel został objęty tym obowiązkiem.
PSP prowadzi proces identyfikacji miejsc spełniających odpowiednie warunki.
Właściciel lub zarządca ma zostać zawiadomiony o zidentyfikowaniu punktu schronienia na jego nieruchomości.
Na mapie są już dziesiątki tysięcy miejsc
Skala przedsięwzięcia jest ogromna.
Główny Urząd Geodezji i Kartografii informował w marcu 2026 roku, iż uruchomiona w Geoportalu usługa „Schrony” prezentowała już ponad 82 tysiące punktów schronienia w Polsce.
Z kolei MSWiA, prezentując wcześniej przygotowane przez Państwową Straż Pożarną narzędzie „Gdzie się ukryć”, wyjaśniało, iż punkty schronienia obejmują obiekty codziennego użytku, a ich lokalizacje mają być stale aktualizowane.
Dla mieszkańca oznacza to jedno: miejsce przeznaczone do ochrony w sytuacji nagłego zagrożenia może znajdować się znacznie bliżej, niż wskazywałoby samo poszukiwanie tradycyjnego schronu.
Punkty schronienia mają chronić także podczas działań wojennych
Przepisy wskazują wprost trzy podstawowe kategorie zagrożeń, przy których wykorzystuje się obiekty zbiorowej ochrony i punkty schronienia:
klęski żywiołowe, zdarzenia o charakterze terrorystycznym oraz działania wojenne.
Punkt schronienia ma jednak zapewniać jedynie podstawowy poziom ochrony.
Nie można zatem przedstawiać zwykłego garażu czy piwnicy oznaczonej jako punkt schronienia jako odpowiednika profesjonalnego schronu.
Wiceszef MSWiA Wiesław Leśniakiewicz tłumaczył w Sejmie, iż punkty schronienia mają zwiększać możliwość ochrony mieszkańców, zanim państwo osiągnie docelową liczbę pełnoprawnych budowli ochronnych.
To element większych przygotowań państwa
Zmiany dotyczące punktów schronienia są jednym z elementów przebudowy polskiego systemu ochrony ludności.
Równolegle przygotowywane są plany ewakuacji, rozwijana jest infrastruktura ochronna i tworzony jest system pozwalający mieszkańcom znaleźć najbliższe miejsce, w którym mogą szukać ochrony.
W praktyce państwo przygotowuje się więc do dwóch różnych sytuacji.
Jeżeli będzie czas i możliwość bezpiecznego przemieszczenia ludności – zastosowanie może mieć ewakuacja.
Jeżeli zagrożenie pojawi się nagle i nie będzie czasu w wyjazd, znaczenia nabierają miejsca znajdujące się możliwie blisko mieszkańców.
I właśnie w takim scenariuszu zidentyfikowany punkt schronienia znajdujący się w prywatnym lub zarządzanym obiekcie może zostać wykorzystany do ochrony ludzi.

50 minut temu

![17 mln zł na remonty dolnośląskich Orlików. W Żarowie wręczono decyzje o dofinansowaniu [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/09/20260907-Konferencja-wiceminister-sportu-Piotr-Borys-w-Zarowie-5.jpg)









