Wjazd na Pałac czy zjazd do bazy? Burmistrzowski PR w chmurze szarego pyłu

kochamradzyn.pl 1 godzina temu
Radzyń Podlaski miał mieć weekend pełen kolorów, baniek mydlanych i ryczących dinozaurów, a zwieńczeniem miał być huczny koncert gwiazd hip hopu pod nazwą „Wjazd na Pałac”. Zamiast tego mieszkańcy dostali zimny prysznic, głuche telefony i klasyczną lekcję spychologii w wykonaniu burmistrza Jakuba Jakubowskiego.
Rozczarowanie to mało powiedziane. Ludzie nastawili się na wielkie święto, dzieciaki odliczały dni do spotkania z dinozaurami, a dorośli szukali w portfelach biletów na wyczekiwane koncerty. I nagle - klapa. Wszystko odwołane w ostatniej chwili. Festiwale zniknęły, a „Wjazd na Pałac” z przyczyn „niezależnych” przeszedł do historii tegorocznego kalendarza. Reakcja ratusza? Szybkie, urzędowe oświadczenie: „To nie my! My tylko daliśmy plac! O niczym nie wiedzieliśmy!”.
I tu dochodzimy do sedna nowoczesnego marketingu politycznego w wydaniu naszego burmistrza-celebryty.
Idź do oryginalnego materiału