Praca w ubojni drobiu była ciężka. 12, a czasem i 17–18 godzin na dobę, bez posiłku, w strasznym zimnie chłodni. I to wśród krzyków i wyzwisk nadzoru. Większość to Kolumbijczycy. Niektórzy zaciągnęli długi hipoteczne, żeby opłacić bilet i haracz naganiaczom. – Co wam przyszło do głowy, żeby przyjechać akurat do Polski? – pytam. Oni, ci...
- Strona główna
- Polityka krajowa
- Witamy w Polsce
Powiązane
O ministrze i wydatkach rządu / ALmec_33
59 minut temu
Kolejki po paszporty
1 godzina temu
Polecane
Brat brata
59 minut temu
Hit transferowy. Polski klub zaczyna od mocnego uderzenia
1 godzina temu
UOKiK sprowadzony na ziemię. Rząd przejmuje istotny projekt
1 godzina temu

1 rok temu








