Na Bałtyku, w rejonie Świnoujścia, rozpoczynają się przygotowania do kolejnych prac związanych z poszukiwaniem i rozpoznaniem złóż ropy i gazu. Urząd Morski w Szczecinie wydał właśnie oficjalne ostrzeżenie nawigacyjne.
Mieszkańcy Świnoujścia od kilku miesięcy obserwują coraz większe zainteresowanie polską częścią Bałtyku w pobliżu miasta. Teraz pojawiło się oficjalne potwierdzenie, iż na morzu mają rozpocząć się kolejne prace geologiczne.
Prace mają być prowadzone na wyznaczonym obszarze w Zatoce Pomorskiej. W związku z prowadzonymi pracami wprowadzono ograniczenia dla żeglugi. W wyznaczonym rejonie zaleca się zaniechanie żeglugi tranzytowej, kotwiczenia, połowów oraz prowadzenia badań. Ostrzeżenie obowiązuje od 1 października 2026 roku do odwołania.
W 2025 roku spółka Central European Petroleum (CEP) wykonała odwiert Wolin East 1, około sześciu kilometrów od Świnoujścia. CEP poinformował następnie o odkryciu ropy i gazu. Według danych przedstawianych przez spółkę odkrycie może mieć znaczący potencjał, jednak jego dokładne rozpoznanie wymaga kolejnych prac.
Platforma VALARIS 123 jest widoczna z plaży w Świnoujściu. Warto podkreślić jedną rzecz: pojawienie się platformy wiertniczej nie oznacza rozpoczęcia wydobycia ropy. Obecne prace mają charakter poszukiwawczy i rozpoznawczy. Ich celem jest zdobycie kolejnych danych o budowie geologicznej oraz występowaniu i wielkości złóż. Dopiero wyniki kolejnych odwiertów, badań i analiz pozwolą określić, czy odkrycie może zostać w przyszłości przemysłowo zagospodarowane.
Położenie złoża powoduje, iż projekt ma również wymiar transgraniczny. W sierpniu 2026 roku duński organ odpowiedzialny za procedurę Espoo poinformował o otrzymaniu notyfikacji dotyczącej projektu wydobycia ropy z Wolin East. Powodem jest możliwość wystąpienia oddziaływań transgranicznych. W ramach procedury państwa i społeczeństwo mogą zapoznawać się z dokumentacją oraz zgłaszać uwagi dotyczące potencjalnego wpływu przedsięwzięcia na środowisko.
Podobne zainteresowanie projektem pojawiło się po stronie niemieckiej, co wynika przede wszystkim z bliskości wyspy Uznam oraz obszarów chronionych. Nie oznacza to jednak, iż Niemcy mogą samodzielnie wydać albo cofnąć polską koncesję. Procedura transgraniczna ma umożliwić ocenę potencjalnych skutków inwestycji po drugiej stronie granicy.









