Wiernikowska stawia polski mainstream na baczność

myslpolska.info 2 godzin temu

Znana reportażystka Maria Wiernikowska wzbudziła wściekłość polskiego świata medialnego i polityków po zamieszczeniu na kanale Zero jej reportażu pt. „Wielka wyprawa Marii Wiernikowskiej w głąb Rosji”.

Mimo tego, iż wbrew opiniom mediów, materiał wcale nie był zrobiony „na kolanach” – wytoczono najcięższe działa. Agnieszka Romaszewska, znana propagandystka zajmująca się jątrzeniem przeciwko Rosji od wielu lat za zagraniczne pieniądze, napisała: „Wysyłanie Marii Wiernikowskiej do Rosji w tym celu by odkryła kilka banałów, typu iż tam też żyją ludzie, a ludzie jak to ludzie bywają różni – to bardzo słaby pomysł. Rosja to już dziś kraj praktycznie totalitarny, który nigdy nie wpuściłby reporterki, gdyby nie był przekonany, iż to przyniesie jego władzom i propagandzie więcej pożytku niż szkody. Po co przyczyniać się do pożytków dla Federacji Rosyjskiej?”.

Odezwał się choćby rzecznik rządu Adam Szłapka: „Myślicie, iż da się w Rosji nagrać materiał dziennikarski bez zgody i pomocy tamtejszych władz?”. Aluzjiu paniał – można to skwitować. Bez aluzji za to ujął tą złotą myśl solidarnościowy dinozaur Waldemar Kuczyński: „Wiernikowska wjechała do FR pod okiem FSB, które wie kim ona jest, czego się po niej spodziewać. Wie też kim jest Stanowski i jego ZERO. FSB wiedziało, iż reportaż tej kobiety i tego kanału będzie dla Putina prezentem. A Maryśka i Stanowski zgodnie z przewidywaniami go zapewnili”.

Ponoć, wedle tych samych mediów, materiał Wiernikowskiej, pokazujący zwykłych ludzi w Rosji – wywołał „skandal”. Kiedy jednak poczytamy komentarze internautów (268 tys. odsłon po trzech dniach emisji!), okaże się, iż jest zupełnie inaczej. Piszą oni: „Świetny materiał!”, „Kapitalny materiał, nie mogę się doczekać dalszej części wyprawy!”, „Ten reportaż pokazuje jedno: zwykli ludzie wszędzie są normalni, mili i chcą po prostu spokojnie żyć. To politycy i rządzący robią z nas wariatów i wmawiają wrogość tam, gdzie jej na co dzień nie ma”. I jeszcze to: „Piękny ten reportaż, jako student filologii czuję się uwiedziony, bo w mojej opinii dziennikarz powinien być lustrem do wyrażenia osoby badanej kim jest, co myśli, czasem może pomóc wyrazić jej myśli, czasem dać jej narzędzia, nie każdy musi być inteligentem wyrażającym myśli ostro jak brzytwa, i tu Pani Wiernikowska robi wspaniałą robotę”.

Dlaczego więc mainstream wytacza tak ciężkie działa? Bo reakcje zwykłych ludzi w Polsce na ten reportaż stoją w całkowitej sprzeczności z tym, co serwuje nam od lat wciskana z uporem, wściekłym zacięciem, z zimną premedytacją toporna rusofobiczna propaganda zmierzająca do zdehumanizowania nie tylko władz w Rosji, ale i zwykłych Rosjan, ich kultury, historii i tradycji. Ta szowinistyczna machina powiela kalki najbardziej prymitywnej ukraińskiej propagandy nie pozostawiając choćby małego marginesu na jakikolwiek obiektywizm. Reakcja polskich realizatorów tej ukraińsko-banderowskiej operacji mówi nam wszystko przede wszystkim o nich samych.

Jan Engelgard

Myśl Polska, nr 7-8 (15-22.02.2026)

Idź do oryginalnego materiału