„Rzucić podejrzenie” – płynność tego określenia dobrze oddaje sprawę, jaką były procesy inkwizycyjne. Przy tak trudno uchwytnej materii, jaką są treści cudzych umysłów, otwierało się szerokie pole do popisu dla delatorów, zawistników i intrygantów. Wystarczyło mieć sąsiada, który posiadał jakieś pożądane dobra, by donieść na niego, iż potajemnie oddaje się czarom albo przyjmuje u siebie heretyków. Jak zawsze w historii, dążenie władzy politycznej do czystości poglądów jej poddanych, prowadziło do licznych nadużyć ze strony tychże poddanych.
Wielu niewielkich inkwizytorów. O książce „Inkwizycja hiszpańska” Henry’ego Kamena
2 miesięcy temu
- Strona główna
- Polityka krajowa
- Wielu niewielkich inkwizytorów. O książce „Inkwizycja hiszpańska” Henry’ego Kamena
Powiązane
ESG nie jako obowiązek, ale motor wzrostu
34 minut temu
Co dalej ze Zbigniewem Ziobrą? Jest zapowiedź Żurka
41 minut temu
Polecane
Ambulatoryjna opieka zdrowotna w 2025 r.
51 minut temu








