Prezydent Argentyny Javier Milei ponownie postawił kwestię Falklandów w centrum uwagi, deklarując, iż jego kraj nie zrezygnuje z roszczeń do archipelagu kontrolowanego przez Wielką Brytanię. Zapowiedział również działania wobec zagranicznych firm prowadzących działalność gospodarczą na wyspach bez zgody Argentyny oraz rozwój infrastruktury wojskowej w pobliżu Falklandów.
Na słowa argentyńskiego prezydenta gwałtownie odpowiedział brytyjski rząd. Minister obrony Wielkiej Brytanii Wes Streeting podkreślił, iż stanowisko Londynu pozostaje niezmienne. Wielka Brytania uważa Falklandy za swoje terytorium i deklaruje, iż będzie bronić prawa ich mieszkańców do decydowania o własnej przyszłości.
Spór dotyczy przede wszystkim kwestii suwerenności oraz prawa do samostanowienia. Argentyna uważa Falklandy za część swojego terytorium, natomiast Wielka Brytania wskazuje na stanowisko mieszkańców wysp. W referendum przeprowadzonym w 2013 roku zdecydowana większość głosujących opowiedziała się za pozostaniem pod brytyjską administracją.
Milei odrzuca ten argument. Według niego mieszkańcy Falklandów nie mogą decydować o przynależności terytorium, ponieważ Argentyna uważa archipelag za obszar znajdujący się pod jej suwerennością.
Jednym z elementów najnowszego sporu stała się działalność firm zajmujących się poszukiwaniem i wydobyciem ropy. Milei zakwestionował projekty prowadzone przez izraelską firmę Navitas oraz brytyjską Rockhopper. Obie firmy utrzymują jednak, iż ich działalność odbywa się na podstawie zezwoleń wydanych przez władze Falklandów.
Brytyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie traktuje najnowszych gróźb Argentyny jako czegoś bezprecedensowego. Londyn podkreśla, iż mieszkańcy wysp powinni mieć możliwość korzystania z własnych zasobów naturalnych.
Milei wykorzystał również wypowiedzi Donalda Trumpa dotyczące przyszłego stanowiska Stanów Zjednoczonych wobec Falklandów. Argentyński prezydent uznał je za element szerszej zmiany sytuacji międzynarodowej. W Argentynie pojawiły się jednak zarzuty, iż prezydent wykorzystuje konflikt z Wielką Brytanią do zwiększenia swojego poparcia.
Kwestia Falklandów ma w Argentynie szczególne znaczenie. Wojna o wyspy w 1982 roku pochłonęła życie 649 argentyńskich żołnierzy. Konflikt zakończył się zwycięstwem Wielkiej Brytanii, ale Argentyna nigdy formalnie nie wycofała swoich roszczeń.
Krytycy Mileia zwracają uwagę, iż część zapowiadanych przez niego działań nie jest nowym pomysłem. Przepisy umożliwiające podejmowanie działań przeciwko zagranicznej działalności gospodarczej na Falklandach już istnieją, a plany dotyczące rozbudowy infrastruktury wojskowej w regionie pojawiały się jeszcze przed objęciem przez Mileia urzędu.
Spór powraca w szczególnym momencie dla argentyńskiej polityki. Milei rozpoczyna kolejną kampanię wyborczą i zabiega o utrzymanie poparcia. Odwołanie do Falklandów pozwala mu połączyć kwestię polityki zagranicznej z jednym z najbardziej emocjonalnych tematów w Argentynie.
Jednocześnie jego stanowisko prowadzi do kolejnego napięcia w relacjach z Wielką Brytanią. Londyn nie sygnalizuje gotowości do rozmów o przekazaniu kontroli nad wyspami, a Buenos Aires zapowiada dalsze działania na rzecz odzyskania suwerenności. Na razie pozostaje więc bez odpowiedzi pytanie, czy najnowsza wymiana deklaracji zakończy się jedynie na poziomie politycznych wypowiedzi, czy też doprowadzi do nowych działań gospodarczych i dyplomatycznych.





![Na Winnych Wzgórach wystartowało Rodzynkowanie [ZDJĘCIA]](https://rzg.pl/wp-content/uploads/2026/09/39bbf755474a6ddbf19d4eb0a3853364_xl.jpg)



