Większe Kielce czy ściślejsza współpraca? Radni dyskutowali o zmianach granic miasta

1 godzina temu
Zdjęcie: Większe Kielce czy ściślejsza współpraca? Radni dyskutowali o zmianach granic miasta


Kwestia poszerzenia granic administracyjnych Kielc stała się tematem ożywionej debaty podczas czwartkowej (15 października) sesji Rady Miasta Kielce. Dyskusję poprzedziło wystąpienie w formie online prof. Jacka Strojnego, wiceprzewodniczącego Rady Miasta Rzeszowa, który podzielił się doświadczeniami stolicy Podkarpacia oraz przestrzegał przed błędami, jakie samorządy popełniają w tego typu procesach.

Do rzeszowskich doświadczeń odniosła się bezpośrednio prezydent Kielc Agata Wojda, doceniając merytoryczny ton prezentacji eksperta. Prof. Strojny zwrócił przede wszystkim uwagę na konieczność unikania konfliktów z sąsiednimi gminami już na samym starcie całego procesu. Stwierdził również, iż zmiany terytorialne same w sobie nie przyczynią się do rozwoju miasta.

– Zgadzam się ze słowami, które padły, iż poszerzenie granic miasta nie jest odpowiedzią i receptą na wszystkie bolączki miasta. Powinniśmy położyć nacisk na tę dyskusję, ale jednocześnie nie zaniedbywać tych wyzwań i tych działań, które stoją przed nami. Należy oczywiście patrzeć na to, co jest tu i teraz, ale nie zapominać o tym co będzie za 10 czy 20 lat – twierdzi Agata Wojda.

Przewodniczący klubu Koalicji Obywatelskiej Michał Piasecki przekonuje, iż miasto jakąkolwiek dyskusję z mieszkańcami sąsiednich gmin powinno rozpocząć od pokazania korzyści, jakie zyskaliby stając się obywatelami stolicy regionu. To np. rabaty dla korzystających z usług miejskich, jakie ma oferować uruchamiana właśnie Kielecka Karta Mieszkańca.

– Ta Kielecka Karta Mieszkańca będzie gotowa w przyszłym roku. Ona ma preferować osoby, które rzeczywiście odprowadzają tutaj podatki. Uważamy, iż jeżeli jesteś mieszkańcem miasta to masz przez to pewne przywileje, czyli tańsze autobusy, tańsze parkowanie, zniżki do instytucji kultury, tańsze wejścia na imprezy sportowe i tak dalej – wymienia Michał Piasecki.

W debacie nie wziął udziału żaden z włodarzy lub przedstawicieli gmin, które z Kielcami graniczą, choć jak przekonuje przewodniczący Maciej Jakubczyk, dostali oni zaproszenie do udziału w sesji. Jednocześnie wskazał on tereny, o które Kielce mogłyby się powiększyć, a których potencjał dziś jest nie do końca wykorzystywany lub po prostu bliżej im do miasta.

– Nie mówimy, iż nagle wejdziemy i powiemy, iż chcemy Bilczę. choćby sam pan profesor powiedział, iż te wyjątkowo dobrze zurbanizowane i zagospodarowane tereny są praktycznie niemożliwe do wcielenia. My rozmawiamy teraz o rzeczach, które są w naszym zasięgu, które są osiągalne. To m.in. tereny po naszej stronie S7 od Piekoszowa, czy fragmenty Masłowa będące już w zasadzie integralną częścią Kielc – wskazuje Maciej Jakubczyk.

Analizą obecnej sytuacji, a także możliwości zwiększania powierzchni Kielc zająć ma się doraźna komisja do spraw granic administracyjnych miasta. Ona, jak przyznaje również Marcin Stępniewski, szef klubu Prawa i Sprawiedliwości w radzie miasta, ma dać odpowiedź czy idea poszerzania granic Kielc jest słuszna, czy jednak lepszym wyjściem jest ściślejsza kooperacja z gminami np. w ramach związku.

– Potrzebujemy analiz, żeby wybrać tę korzystniejszą opcję. Mam nadzieję, iż komisja, która będzie procedowała przy radzie miasta otrzyma takie analizy. Chcemy, żeby miasto zleciło je ekspertom zewnętrznym, którzy takie procesy przeprowadzali już w innych samorządach – mówi Marcin Stępniewski.

Udział w pracach komisji zapowiedzieli członkowie obu klubów, a także część radnych niezrzeszonych.

Idź do oryginalnego materiału