Więcej Tocqueville’a, mniej Rawlsa

2 godzin temu
Jeśli coś mnie w liberalizmie drażni i denerwuje, to właśnie te momenty, kiedy popada on w stan głębokiego samozadowolenia i bezwzględnej pewności siebie. Gdy przestaje być autokrytyczny i przestaje zadawać sobie pytanie: „To nasza perspektywa, a jak to wygląda z innych punktów widzenia?”. Słowem, gdy staje się niepluralistyczny – mówi Jan Tokarski w rozmowie z […]
Idź do oryginalnego materiału