Więcej pieniędzy dla klubów sportowych? Burmistrz Nowego Targu studzi oczekiwania. „Kosztem innych zadań”

podhaleregion.pl 2 dni temu

Komisja Sportu Rady Miasta Nowy Targ chce, aby od przyszłego roku na dotacje dla klubów sportowych przeznaczano 1,5 procent miejskiego budżetu, zamiast dotychczasowych około 0,3 procent. Do propozycji odniósł się burmistrz Grzegorz Watycha, który nie ukrywa, iż jej realizacja wiązałaby się z ograniczeniem wydatków na inne miejskie zadania. W trakcie internetowej konferencji prasowej padło jednak również pytanie o niedawną decyzję o przesunięciu 500 tysięcy złotych z wydatków drogowych na dokapitalizowanie miejskiej spółki hokejowej.

Przypomnijmy, iż podczas wrześniowego posiedzenia Komisja Sportu Rady Miasta Nowy Targ opowiedziała się za znaczącym zwiększeniem środków przeznaczanych na dotacje dla klubów sportowych. Ostatecznie poparto propozycję, aby od 2027 roku na ten cel zabezpieczać 1,5 procent miejskiego budżetu. To istotna zmiana w porównaniu z dotychczasowym poziomem finansowania, oscylującym wokół 0,3 procent.

Skala proponowanego zwiększenia jest znacząca. Gdyby przyjąć za punkt odniesienia planowany budżet miasta na 2026 rok, kwota odpowiadająca 1,5 procent wyniosłaby około 5,2 mln złotych. Ostateczna wysokość środków zależałaby oczywiście od wielkości przyszłorocznego budżetu.

Do stanowiska komisji powrócono podczas poniedziałkowej (19 października) internetowej konferencji prasowej z udziałem władz Nowego Targu. Pytani o propozycję byli obaj burmistrzowie, a Grzegorz Watycha w swojej odpowiedzi skupił się przede wszystkim na finansowych konsekwencjach takiego rozwiązania.

– Musimy mieć świadomość, iż możemy zwiększać wydatki na tę czy inną część, ale kosztem innych zadań. Jesteśmy za, ale miejmy świadomość, iż mniej pieniędzy będzie na zadania z zakresu kultury, inwestycji czy dróg – zaznaczył burmistrz.

Watycha przypomniał, iż konstruowanie miejskiego budżetu rozpoczyna się od określenia dochodów, z których znaczna część musi zostać przeznaczona na wydatki obowiązkowe. Dopiero pozostała pula daje samorządowi możliwość decydowania o finansowaniu konkretnych przedsięwzięć.

Jako przykład wskazał utrzymanie infrastruktury drogowej. Zwiększenie wydatków w jednym obszarze może, jego zdaniem, oznaczać konieczność ograniczenia zakresu prac w innym – zamiast kompleksowych remontów czy wykonywania nowych nakładek miasto mogłoby być zmuszone poprzestać na doraźnym łataniu ubytków.

– Możemy wydawać więcej na sport. To jest trudny podział kosztów i wprowadzenie sztywnego wskaźnika nie rozwiąże tego problemu, bo gdzieś tych pieniędzy zawsze będzie za mało – argumentował Watycha.

Burmistrz zwrócił również uwagę na ograniczone możliwości zwiększania dochodów miasta. W tym kontekście przypomniał o zbliżających się decyzjach rady dotyczących waloryzacji stawek podatkowych. W ubiegłym roku radni nie osiągnęli w tej kwestii porozumienia.

Pół miliona na hokej kosztem dróg. A co z pozostałymi klubami?

W tym miejscu pojawia się jednak pytanie o konsekwencję w podejmowaniu decyzji budżetowych. Skoro zwiększenie finansowania klubów sportowych miałoby odbywać się kosztem innych zadań, jak wytłumaczyć niedawne przesunięcie 500 tysięcy złotych z pieniędzy przewidzianych na zadania drogowe na dokapitalizowanie miejskiej spółki hokejowej?

Takie właśnie pytanie zadano burmistrzowi podczas konferencji prasowej.

Grzegorz Watycha nie zaprzeczał, iż również w tym przypadku konieczne było dokonanie wyboru pomiędzy różnymi potrzebami miasta.

– To jest potwierdzenie naszych działań. Są zwolennicy sportu i są zwolennicy, którzy oczekują remontów dróg. Tak jak po ostatniej decyzji o przesunięciu 500 tysięcy złotych na hokej pojawiały się obawy, czy nie lepiej byłoby przeznaczyć te pieniądze na drogi. To jest też wybór – tłumaczył.

Burmistrz wyjaśnił, iż miasto dysponowało rezerwą środków na zadania drogowe. Jak wskazał, w przypadku ulic Ustronie i Podhalańskiej okazało się, iż wymagany wkład własny będzie niższy od zakładanego, a część wydatków prawdopodobnie przejdzie na 2027 rok. To właśnie miało pozwolić na wygospodarowanie pieniędzy na dokapitalizowanie spółki.

Watycha podkreślił jednocześnie, iż powołanie miejskiej spółki hokejowej wiąże się z realnymi kosztami, które samorząd musi uwzględniać. Przyznał też, iż choć wcześniej pojawiały się deklaracje wsparcia ze strony różnych podmiotów, wypracowanie odpowiedniego modelu finansowania sponsorskiego wymaga jeszcze czasu.

Ostateczna decyzja przy pracach nad budżetem

Stanowisko Komisji Sportu nie przesądza jeszcze o tym, ile pieniędzy w 2027 roku otrzymają nowotarskie kluby. Ostateczne decyzje zapadną podczas prac nad przyszłorocznym budżetem miasta.

Wypowiedzi burmistrza wskazują jednak, iż propozycja przeznaczenia na dotacje sportowe stałego odsetka miejskich dochodów może spotkać się z istotnymi zastrzeżeniami ze strony władz wykonawczych.

Pozostaje też kwestia priorytetów. Niedawna decyzja o dokapitalizowaniu spółki hokejowej pokazuje, iż miasto jest gotowe przesuwać środki pomiędzy zadaniami, jeżeli uzna określony wydatek za uzasadniony. Pytanie, czy podobną gotowość wykaże wobec postulatu systemowego zwiększenia wsparcia dla pozostałych klubów, szkolących dzieci, młodzież i dorosłych zawodników w różnych dyscyplinach.

Odpowiedź poznamy przy konstruowaniu budżetu Nowego Targu na 2027 rok.

Idź do oryginalnego materiału