Wiceminister chce rewizji przepisów. "To wydarzenie jest impulsem"

37 minut temu

- Chcemy, żeby każda jednostka broni była zgłoszona do ewidencji - powiedział wiceszef MSWiA w specjalnym wydaniu "Debaty Gozdyry". Polityk zaznaczył, iż MSW przygotowało wcześniej odpowiedni projekt dotyczący ewidencji broni, ale potrzebna jest rewizja ze względu na atak w Krakowie. - To impuls, żebyśmy przeanalizowali tę sprawę - podkreślił.

Polsat News
Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Czesław Mroczek w "Debacie Gozdyry"

Atak w Krakowie rodzi pytania o dostęp do broni w Polsce. W specjalnym wydaniu "Debacie Gozdyry" w niedzielę gościł wiceszef MSWiA Czesław Mroczek, który poruszył tę kwestię. Polityk na wstępie jasno zaznaczył, iż "wszystkie okoliczności zdarzenia są w tej chwili bardzo pilnie i szczegółowo analizowane".

- o ile chodzi o kwestie broni, to są z pewnością wyzwaniem dla nas. W Polsce mieliśmy wiele przypadków zabójstw z użyciem broni czarnoprochowej, która nie podlega choćby ewidencji, już nie mówiąc o procedurze wydawania pozwoleń. My przygotowaliśmy już rozwiązania w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych dotyczące objęcia przynajmniej ewidencją tej broni - powiedział Mroczek w Polsat News.

Dostęp do broni w Polsce. Wiceminister chce ewidencji każdej sztuki

Prowadząca Agnieszka Gozdyra zapytała gościa, o to czy ministerstwo planuje wprowadzić ewidencję broni czarnoprochowej. - Tak, ta sprawa nie jest bezpośrednio związana z tragicznymi zdarzeniami w Krakowie - odparł wiceminister.

ZOBACZ: "Jej odejście mocno nas dotyka". Pojawiły się informacje o jednej z ofiar

- Wcześniej już przygotowaliśmy te regulacje, ale jak pani pyta o system dotyczący ewidencji czy też wydawania pozwoleń na broń w Polsce, to wydarzenie jest impulsem do tego, żebyśmy jeszcze raz przeanalizowali mocno tę sprawę. Przy czym akurat w przypadku posiadania broni do celów sportowych czy do ochrony osobistej, to jest dosyć skomplikowana procedura i wymagane jest pozwolenie, więc to jest mocno regulowane - zauważył polityk.

W dalszej części dyskusji Mroczek zaznaczył, iż ministerstwo "nie będzie chciało wprowadzić pozwoleń" na broń czarnoprochową. - Chcemy tylko, żeby każda jednostka tej broni była zgłoszona do ewidencji - wyjaśnił.

Ewidencjonowanie sprzętu taktycznego. Ekspert: To jest duży alarm

Sprawca ataku w Krakowie był nie tylko uzbrojony, ale także miał na sobie wojskowy ubiór i hełm. Kwestię sprzętu taktycznego i ewentualnego ewidencjonowania zakupów poruszył kolejny gość specjalnego wydania "Debaty Gozdyry", pułkownik Marcin Faliński.

ZOBACZ: Wiceszefowa MON skomentowała wypowiedź Kierwińskiego. "Nie wyobrażam sobie"

- Wyposażenie taktyczne bez problemu można w sklepie kupić. Mówimy o kamizelkach kuloodpornych, mówimy o hełmach. Czy ktoś, kto kupuje hełm sobie tak po prostu powinien być anonimowy? Czy jednak powinien być w rejestrze, iż kupił sobie hełm albo jakieś zabezpieczenia, wkłady balistyczne? To są pytania systemowe - mówił w Polsat News.

- Połączmy wszystkie dane. Powiedzmy, jest system, który nam łączy to automatycznie. To jest duży alarm - podsumował płk Faliński.

Łatwiejszy dostęp do broni? Wiceszefowa MON jest przeciw

Kwestię dostępu do broni poruszyła również wiceminister obrony narodowej Magdalena Sobkowiak-Czarnecka w programie "Gość Wydarzeń". Polityczka dała do zrozumienia, iż w tej sprawie coś powinno się zmienić.

- Po pierwsze ta dramatyczna sytuacja wczoraj z Krakowa najlepiej pokazuje, iż nie ma co rozmawiać o rozszerzeniu dostępu do broni. Dzisiaj on jest stosunkowo łatwy: 21 lat, stawienie się na komisję, zdanie pewnych testów i jest już, o ile ktoś deklaruje, iż używa tej broni do celów sportowych, może już ją posiadać - oceniła Sobkowiak-Czarnecka.

WIDEO: "Policja szykowana do konfrontacji". Krzysztof Bosak zaapelował do obywateli
Idź do oryginalnego materiału