WIARYGODNY ŚWIADEK ONETU

stary-bob.blogspot.com 3 godzin temu

Atutem,który miał przekonać Sąd o tym ,że w młodości Karol Nawrocki był, jak to określają "niezależne" media, sutenerem, alfonsem idt,itp miały być zeznania, kluczowego świadka. Występująca w sądzie pod pełnym nazwiskiem ,świadek Natasza Geldon przedstawiła swoją wersję jednostkowego wydarzenia oraz, po 20 latach zacytowała rozmowę jaką odbyła z kolegą z ochrony Karolem Nawrockim. Należy tu nadmienić,że szczegóły tej rozmowy sprzed dwudziestu lat doskonale zapamiętała.Świadczy to o genialnej pamięci świadka przypuszczam ,że jest to ewenement na skalę światową.Niestety w wielu innych przypadkach,na pytanie Sądu i adwokatów Nawrockiego zasłaniała się "niepamięcią",w medycynie często używanej jako synonim amnezji.

Czytelnikom, aby wyrobić sobie zdanie o tej sytuacji polecam faktyczny a nie zmanipulowany przez rządowe media i portale, przebieg zeznań , odpowiedzi na pytania zadawane przez Wysoki Sąd.Ten rzeczywisty zapis przebiegu rozprawy w którym zeznaje "kluczowy świadek" Onetu, okazuje się, przynajmniej dla mnie mało wiarygodny, uważam ,że dla prowadzącej pani sędzi ,równierz. Ogłaszanie przez ONET sukcesu ich świadka,tylko z tego wzgledu ,że pokazała sie publicznie i zeznawała "pod nazwiskiem" odniosło przeciwny skutek niż się oskarżeni spodziewali. Internauci znając nazwisko i wygląd Nataszy Geldon dokładnie prześwietlili jej karierę zawodową. Praca w Zatoce Sztuki https://www.facebook.com/reel/1918524422865663 i inne epizody z przeszłości "kluczowego świadka" Onetu niezbyt ładnie prezentują się w zderzeniu z oskarżaniem Nawrockiego o czyn sprzed ponad 20 lat.

Wygląda na to,że strategia Onetu legła w gruzy.To nie są czasy, gdy Nawrocki był kandydatem i zarówno Onet jak i przeciwnicy Nawrockiego starali się często, bez dowodów obrzucać Nawrockiego gównem. Dzisiaj, sytuacja jest inna Nawrocki został wybrany prezydentem i jak przypuszczam Onet jest pierwszym z portali który został pociągnięty do odpowiedzialności karnej. Myślę, iż nie jest to koniec a początek batalii prezydenta Nawrockiego w walce z kłamstwami jakie publikowane w różnego rodzaju mediach.

O warsztacie tych "pseudodziennikarzy" którzy nie weryfikują zeznań i nie szukają potwierdzeń w innych źródłach ,można śmiało powiedzieć ,że to dno,a nie dziennikarstwo śledcze.

Idź do oryginalnego materiału