Wezwania do zapłaty po kilkunastu latach. Skarbówka wraca do dawnych transakcji

1 godzina temu

Tysiące Polaków otrzymały z urzędów skarbowych wezwania do zapłaty zaległego PIT od sprzedaży nieruchomości sprzed kilkunastu lat. Sprawa dotyczy tzw. ulgi meldunkowej z lat 2007–2008, a fiskus domaga się często bardzo wysokich kwot wraz z odsetkami.

Fot. Warszawa w Pigułce

Tysiące Polaków dostają listy z urzędów skarbowych. Fiskus żąda zapłaty zaległego PIT

Do tysięcy podatników w całej Polsce trafiły w ostatnich miesiącach pisma z urzędów skarbowych wzywające do zapłaty zaległego podatku dochodowego od sprzedaży nieruchomości. Sprawa dotyczy transakcji sprzed kilkunastu lat i ma związek z tzw. ulgą meldunkową obowiązującą w latach 2007–2008. Kwoty wskazywane w wezwaniach są wysokie i często liczone wraz z wieloletnimi odsetkami.

Co jest powodem masowych wezwań?

Problem dotyczy osób, które w latach 2007–2008 sprzedały:

  • mieszkanie lub dom,
  • udział w nieruchomości,
  • spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu,
  • prawo wieczystego użytkowania gruntu,

przed upływem 5 lat od końca roku, w którym nieruchomość została nabyta lub wybudowana.

W tamtym okresie obowiązywała tzw. ulga meldunkowa. Pozwalała ona uniknąć 19-procentowego podatku PIT od sprzedaży nieruchomości, pod warunkiem iż podatnik był zameldowany w sprzedawanym lokalu przez co najmniej 12 miesięcy przed jego zbyciem.

Kluczowy okazał się jednak dodatkowy wymóg formalny – złożenie specjalnego oświadczenia potwierdzającego spełnienie warunków ulgi. Wielu podatników nie złożyło takiego dokumentu, często dlatego, iż wzór oświadczenia nie był jasno określony ani powszechnie dostępny.

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który nie rozwiązał problemu

9 lipca 2025 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł, iż obowiązek składania dodatkowego oświadczenia był niezgodny z Konstytucją. TK uznał, iż sam fakt meldunku powinien wystarczyć do skorzystania ze zwolnienia podatkowego.

Problem polega jednak na tym, iż wyrok do dziś nie został opublikowany w Dzienniku Ustaw. W praktyce oznacza to, iż formalnie nie wszedł w życie, a urzędy skarbowe przez cały czas stosują stare przepisy i masowo wysyłają wezwania do zapłaty.

W sprawę zaangażował się Rzecznik Praw Obywatelskich, który wystąpił do Ministra Finansów z wnioskiem o systemowe rozwiązanie problemu. RPO wskazuje, iż państwo nie zapewniło podatnikom realnej możliwości skorzystania z ulgi meldunkowej, a obecne działania fiskusa naruszają zasadę zaufania obywateli do państwa.

Skala zjawiska i wysokość żądań

Według dostępnych danych problem może dotyczyć choćby około 19 tysięcy osób w całej Polsce.

Kwoty, których domaga się skarbówka, są bardzo zróżnicowane, ale często wynoszą:

  • kilkadziesiąt tysięcy złotych,
  • ponad 100 tys. zł,
  • w skrajnych przypadkach choćby blisko 250 tys. zł.

Wysokość zobowiązania zależy od dochodu uzyskanego ze sprzedaży nieruchomości, czyli różnicy między ceną sprzedaży a kosztami nabycia lub remontu, powiększonej o ewentualne odpisy amortyzacyjne. Do tego doliczane są odsetki za zwłokę, liczone za wiele lat wstecz.

Dlaczego fiskus upomina się o podatek po tylu latach?

Podatek od sprzedaży nieruchomości nie przedawnia się automatycznie po kilku latach. W wielu przypadkach bieg przedawnienia był przerywany lub zawieszany, co pozwala urzędom skarbowym dochodzić należności choćby po kilkunastu latach od transakcji.

Dodatkowo fiskus stoi na stanowisku, iż brak złożonego oświadczenia oznacza niespełnienie warunków ulgi, niezależnie od faktycznego meldunku podatnika.

Co zrobić po otrzymaniu wezwania?

Eksperci podkreślają, iż otrzymanego pisma nie wolno ignorować. Podatnik ma prawo:

  • złożyć wyjaśnienia,
  • przedstawić dokumenty potwierdzające meldunek,
  • wnioskować o zastosowanie innych ulg podatkowych.

W części przypadków możliwe jest skorzystanie z tzw. ulgi mieszkaniowej. Polega ona na zwolnieniu z podatku, jeżeli środki ze sprzedaży nieruchomości zostały przeznaczone na własne cele mieszkaniowe w określonym terminie.

Za cele mieszkaniowe uznawane są m.in.:

  • zakup innego mieszkania lub domu,
  • budowa domu,
  • spłata kredytu hipotecznego (także refinansowanie),
  • w określonych sytuacjach zakup wyposażenia lokalu.

Pełne zwolnienie z podatku przysługuje wtedy, gdy cały przychód został wydany na cele mieszkaniowe i zostało to odpowiednio udokumentowane. o ile podatnik posiadał już inną nieruchomość, możliwość skorzystania z ulgi może być ograniczona.

Warto działać szybko

W wielu przypadkach możliwe jest jeszcze:

  • złożenie korekty zeznania podatkowego,
  • złożenie wniosku o umorzenie zaległości lub rozłożenie jej na raty,
  • powołanie się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego w toku postępowania.

Specjaliści zalecają jak najszybszy kontakt z urzędem skarbowym lub doradcą podatkowym. Każda sprawa wymaga indywidualnej analizy, a szybka reakcja może ograniczyć wysokość zobowiązania lub pozwolić uniknąć zapłaty podatku w całości.

Sprawa ulgi meldunkowej pokazuje, iż konsekwencje niejasnych przepisów sprzed lat wciąż potrafią uderzyć w podatników – często w najmniej spodziewanym momencie.

Idź do oryginalnego materiału