Weteran protestował przeciwko wojnie USA z Iranem. "Nikt nie chce walczyć za Izrael"

2 dni temu
Podczas posiedzenia amerykańskiej podkomisji senackiej ds. sił zbrojnych weteran protestował przeciwko wojnie USA z Iranem. "Nikt nie chce walczyć za Izrael" - krzyczał. Mężczyzna został siłą wyprowadzony z Kapitolu i usłyszał zarzuty.
Szósty dzień wojny. W nocy Izrael i Stany Zjednoczone przeprowadziły kolejne ataki na Teheran i Bejrut - Śledź naszą relację na żywo.


REKLAMA


Protestujący to Brian McGinnis, 44-latek z Karoliny Północnej, weteran piechoty morskiej i kandydat do Senatu z ramienia Partii Zielonych. Do incydentu doszło podczas podkomisji senackiej ds. sił zbrojnych. Mężczyzna wykrzykiwał hasła sprzeciwu wobec prowadzenia przez USA wojny z Iranem. Kiedy funkcjonariusze Kapitolu próbowali wyprowadzić weterana z sali, ten stawiał opór. W interwencji pomógł policjantom republikański senator Tim Sheehy.
"Policja Kapitolu próbowała usunąć protestującego z posiedzenia komisji ds. sił zbrojnych. Stawiał opór. Zdecydowałem się pomóc i spróbować złagodzić sytuację" - napisał Sheehy w serwisie X.


Zobacz wideo


Protestujący weteran wyprowadzony siłą z Kapitolu
Na nagraniu z incydentu opublikowanego w serwisie X widać jak policja i senator Sheehy wyprowadzają protestującego z sali. Podczas interwencji ręka weterana utknęła we framudze drzwi. Z sali natychmiast rozległy się okrzyki: "Złamie rękę!". Ostatecznie weteran piechoty morskiej Stanów Zjednoczonych został zatrzymany i usłyszał zarzuty.
W oświadczeniu policji Kapitolu podano, iż w wyniku incydentu trzech funkcjonariuszy zostało rannych i wymagali pomocy medycznej. Policja wyjaśniła, iż wewnątrz budynku Kongresu protesty są niedozwolone. "Na terenie Kapitolu znajduje się wiele miejsc na zewnątrz, gdzie demonstracje są dozwolone" - podkreślono w oświadczeniu.


Pomoc medyczną otrzymał również podejrzany. McGinnis wyjaśnił swoje zachowanie we wpisie na X. "Jestem w Waszyngtonie, żeby zaprotestować przeciwko działaniom Senatu. Pytam: dlaczego chcecie wysyłać naszych mężczyzn i kobiety na wojnę, skoro nasi wybrani przedstawiciele zapewniali, iż nie będzie wojny światowej?" - czytamy.
Już w pierwszej godzinie wojny z Iranem został ustanowiony nowy rekord: w pojedynczym bombardowaniu zginęło ponad sto dziewczynek w wieku 7-12 lat. Zdarzyło się to w żeńskiej szkole podstawowej w miasteczku Minab leżącym niedaleko brzegu Zatoki Perskiej. choćby przez dwa lata bombardowań Strefy Gazy, choć Izraelczycy zabijali średnio 30 (słownie: trzydzieści) dzieci dziennie, to takiego celnego trafienia nigdy nie odnotowali - czytaj więcej na Wyborcza.pl
Idź do oryginalnego materiału