Po tym, jak Wielka Brytania, Francja, Niemcy, Włochy, Holandia i Japonia wydały oświadczenie, w którym wyraziły gotowość do zabezpieczenia żeglugi w cieśninie Ormuz, pojawiły się pytania, jak misja miałaby wyglądać. - Podejrzewam, iż europejska pomoc zmierzałaby bardziej w kierunku wysłania jednostek do rozminowywania min morskich. Amerykanie takich nie mają, bo uważali, iż nie są im potrzebne, skoro są armią inwazyjną - wyjaśnia w rozmowie z Wirtualną Polską prof. Daniel Boćkowski.