Wizyta inkasenta, spisywanie stanów liczników na kartce czy konieczność bycia w domu o określonej godzinie to relikty przeszłości, które właśnie odchodzą do lamusa. Nadchodzi technologiczny przełom, który wymuszają nie tylko wygoda, ale przede wszystkim nowe przepisy prawa. Już od 2027 roku zdalny odczyt mediów stanie się w Polsce standardem, ale w niektórych miastach rewolucja zaczyna się znacznie wcześniej. Kiedy Twoje urządzenia pomiarowe zostaną wymienione na nowe i jak wpłynie to na wysokość Twoich rachunków?

Fot. Warszawa w Pigułce
Cyfrowa transformacja w polskich domach staje się faktem
Tradycyjne metody rozliczania zużycia wody i ciepła, opierające się na wizytach pracowników administracji lub samodzielnym podawaniu stanów liczników, generowały przez lata mnóstwo problemów. Pomyłki przy odczytach, trudności z umówieniem terminu wizyty czy zwykłe zapominalstwo lokatorów prowadziły do korekt faktur i niejasności w rozliczeniach. Teraz ten system przechodzi do historii na skalę masową.
Zgodnie z nadchodzącymi regulacjami, data 1 stycznia 2027 roku jest granicznym terminem, od którego systemy zdalnego odczytu staną się obowiązkowe w całym kraju. Zarządcy nieruchomości nie czekają jednak na ostatnią chwilę. Proces modernizacji infrastruktury jest skomplikowany i kosztowny, dlatego w wielu miejscach prace ruszają z dużym wyprzedzeniem. Przykładem, który pokazuje skalę i kierunek zmian, jest Łódź, gdzie wdrażanie nowoczesnych rozwiązań rozpocznie się już na początku 2026 roku.
Decyzja o wcześniejszym starcie ma na celu płynne przejście przez proces technologiczny i uniknięcie spiętrzenia prac tuż przed ustawowym terminem. Nowe przepisy mają nie tylko usprawnić pracę administracji, ale przede wszystkim dać mieszkańcom narzędzia do bardziej świadomego zarządzania domowym budżetem. Systemy te eliminują czynnik ludzki z procesu odczytu, co drastycznie zmniejsza ryzyko błędu.
Pilotażowe wdrożenia i koniec uciążliwych wizyt
Wdrażanie systemu na tak dużą skalę to operacja logistyczna wymagająca precyzji. W Łodzi, która staje się jednym z liderów tej transformacji, projekt obejmie na start 35 budynków zarządzanych przez miejską spółkę. Mowa tu o instalacji łącznie 1801 urządzeń pomiarowych, w skład których wchodzi 1264 wodomierzy oraz 537 ciepłomierzy. To konkretne liczby, które pokazują, iż nie jest to mglista zapowiedź, ale realne działanie.
Kluczową informacją dla mieszkańców jest fakt, iż nowe urządzenia są wyposażone w specjalne moduły komunikacyjne. To właśnie one odpowiadają za bezpieczny przesył danych bezpośrednio do serwerów zarządcy. Dzięki temu znika obowiązek wpuszczania do mieszkania osób trzecich. Dla wielu lokatorów, szczególnie osób starszych, wizyty inkasentów bywały stresujące lub kłopotliwe. Nowy system całkowicie eliminuje ten problem, zapewniając prywatność i bezpieczeństwo.
Inwestycja obejmuje różnorodne typy budynków, w tym historyczne kamienice, co stanowi wyzwanie techniczne. Nowoczesna technologia została jednak dobrana tak, aby radzić sobie w trudnych warunkach. Grube mury czy skomplikowana architektura starych kamienic, takich jak te na Księżym Młynie czy przy ulicy Włókienniczej, nie będą stanowiły przeszkody dla sygnału radiowego. To istotny sygnał dla mieszkańców starszych budynków w całej Polsce – wiek nieruchomości nie zwalnia z konieczności modernizacji.
Nowoczesna technologia w służbie oszczędności
Za realizację tego ambitnego zadania w opisywanym przypadku odpowiada spółka CrownIoT. Prezes firmy, Sebastian Postolski, zwraca uwagę na aspekt prawny całego przedsięwzięcia. Podkreśla on, iż działania podejmowane już teraz są bezpośrednią odpowiedzią na wymogi, które lada moment staną się obowiązującym prawem dla wszystkich zarządców nieruchomości w kraju. Umowa podpisana 1 grudnia 2025 roku gwarantuje obsługę systemu przez pięć lat.
Warto zwrócić uwagę na zakres odpowiedzialności wykonawcy. Nie kończy się ona na samym przykręceniu licznika. Umowa obejmuje bieżącą obsługę, serwis oraz – co niezwykle istotne w dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości prawnej – aktualizację oprogramowania. Wykonawca zapewnia, iż wszelkie dostosowania do ewentualnych nowych przepisów będą realizowane bez generowania dodatkowych kosztów po stronie zamawiającego.
System informatyczny, który zbiera dane, to prawdziwe centrum dowodzenia. Gromadzi on informacje nie tylko o bieżącym zużyciu, ale także o dokładnej lokalizacji każdego licznika, czasie dokonywania odczytu oraz ewentualnych błędach w działaniu urządzeń. Dane te mogą być wizualizowane na mapach, co pozwala służbom technicznym na błyskawiczną analizę sytuacji w całej dzielnicy czy osiedlu bez wychodzenia z biura.
Wykrywanie awarii zanim zaleje Cię rachunek
Jeden z najważniejszych aspektów nowej technologii, o którym rzadko się mówi, to funkcja alarmowa. Tradycyjny licznik „milczy”, gdy w Twoim domu dochodzi do wycieku. Cieknąca spłuczka w toalecie czy nieszczelny kran mogą przez miesiące generować ogromne straty wody, o których dowiadujesz się dopiero w momencie otrzymania drastycznie wysokiego rozliczenia rocznego.
Nowe systemy działają inaczej. Inteligentne oprogramowanie potrafi wykryć anomalie w zużyciu. jeżeli w środku nocy, gdy zwykle zużycie jest zerowe, licznik stale notuje przepływ wody, system może zinterpretować to jako wyciek i wysłać odpowiedni sygnał do zarządcy. Dzięki temu reakcja na awarię może być znacznie szybsza, co chroni nie tylko mury budynku przed zawilgoceniem, ale przede wszystkim kieszenie lokatorów przed płaceniem za zmarnowaną wodę.
Prezes Łódzkich Nieruchomości, Mariusz Łysio, zaznacza, iż to koniec uciążliwości dla mieszkańców. Automatyzacja procesu sprawia, iż kontrola nad zużyciem mediów staje się transparentna i pozbawiona domysłów. W przypadku sporów dotyczących zużycia, dysponujemy twardymi danymi z każdego dnia, a nie tylko szacunkami czy odczytami wykonywanymi raz na rok.
Zmiana harmonogramu – częstsze rozliczenia to mniejsze ryzyko
Wraz z wymianą urządzeń zmienia się filozofia płatności. Do tej pory w wielu spółdzielniach i wspólnotach dominował system roczny. Mieszkańcy płacili zaliczki, a raz w roku następowało „wielkie sprawdzanie”, które często kończyło się koniecznością dopłaty kilkuset, a choćby kilku tysięcy złotych. Był to model nieprzewidywalny i trudny dla domowych budżetów.
Nowy system wprowadza w Łodzi zmianę na rozliczenia półroczne, startujące od 2026 roku. To krok w stronę większej przejrzystości. Rozliczanie kosztów zużycia dwa razy w roku, zamiast raz, pozwala na bieżąco korygować zaliczki i unikać kumulacji niedopłat. jeżeli zużycie wzrośnie (np. latem), dowiesz się o tym szybciej i będziesz mógł zareagować, zamiast być zaskoczonym po 12 miesiącach. Docelowo systemy zdalne umożliwiają choćby rozliczenia miesięczne za faktyczne zużycie, co jest standardem w wielu krajach zachodnich.
Montaż nowych urządzeń zaplanowano w tempie ekspresowym. Dostawy sprzętu mają zostać zrealizowane do 20 stycznia 2026 roku, a fizyczna instalacja w lokalach rozpocznie się na przełomie stycznia i lutego. Prace podzielono na cztery etapy, aby zminimalizować utrudnienia dla mieszkańców. To sygnał dla lokatorów w całej Polsce, by sprawdzili stan instalacji w swoich mieszkaniach – swobodny dostęp do licznika będzie niezbędny podczas samej wymiany.
Bezpieczeństwo danych i ekologia
W dobie cyfryzacji naturalne są pytania o bezpieczeństwo przesyłanych informacji. Nowoczesne systemy Smart Metering (inteligentne opomiarowanie) korzystają z zaawansowanych protokołów szyfrowania. Dane przesyłane drogą radiową są zabezpieczone przed dostępem osób niepowołanych. Co ważne, system przesyła jedynie ciągi cyfr oznaczające zużycie i numer urządzenia – nie są przesyłane żadne dane osobowe mieszkańców. Dopiero w systemie rozliczeniowym zarządcy numer licznika jest parowany z konkretnym lokalem.
Aspekt ekologiczny również nie jest bez znaczenia. Dokładniejsze pomiary i szybsze wykrywanie wycieków to oszczędność zasobów naturalnych. W skali jednego mieszkania cieknąca spłuczka to strata, ale w skali osiedla czy miasta nieszczelne instalacje oznaczają marnotrawstwo milionów litrów wody rocznie. Cyfryzacja sieci wodociągowej i ciepłowniczej jest więc elementem szerszej strategii walki o środowisko i efektywność energetyczną budynków.
Wdrożenie w Łodzi jest papierkiem lakmusowym dla reszty kraju. Zarządcy nieruchomości z Warszawy, Krakowa czy Poznania bacznie obserwują ten proces, przygotowując się do własnych inwestycji. Nieuchronność zmian sprawia, iż w najbliższych miesiącach podobne komunikaty mogą otrzymać mieszkańcy kolejnych polskich miast. Warto być na to przygotowanym i rozumieć, iż ta zmiana, choć wiąże się z chwilowym zamieszaniem przy wymianie licznika, docelowo działa na korzyść płatnika.
Co to oznacza dla Ciebie?
Wprowadzenie zdalnego odczytu liczników to dla Ciebie szereg konkretnych zmian w codziennym funkcjonowaniu i zarządzaniu domowymi finansami:
- Koniec z czekaniem na inkasenta: Nie musisz już brać wolnego w pracy ani pilnować terminów wizyt. Odczyty dzieją się automatycznie, bez Twojego udziału, co gwarantuje Ci pełną prywatność.
- Płacisz za to, co zużywasz: Eliminacja pomyłek ludzkich i szacunkowych prognoz (tzw. ryczałtów w przypadku braku odczytu) sprawia, iż Twoje rachunki będą precyzyjnie odzwierciedlać faktyczne zużycie mediów.
- Ochrona przed gigantyczną niedopłatą: Dzięki częstszym rozliczeniom (np. co pół roku zamiast co rok) masz lepszą kontrolę nad wydatkami. Ewentualna dopłata będzie niższa i łatwiejsza do uregulowania niż skumulowana kwota roczna.
- Szybka informacja o awarii: jeżeli w Twoim mieszkaniu dojdzie do ukrytego wycieku wody (np. niesprawna spłuczka), system pozwoli zarządcy szybciej zidentyfikować problem, co uchroni Cię przed płaceniem za zmarnowaną wodę.
- Konieczność udostępnienia lokalu (jednorazowo): Choć wizyty inkasentów znikną, musisz przygotować się na jedną wizytę monterów. Warto już teraz sprawdzić, czy dostęp do Twoich liczników (często zabudowanych kafelkami czy szafkami) jest swobodny, aby uniknąć konieczności kucia ścian podczas wymiany.

1 godzina temu








.webp)


.webp)


